Krakowscy ułani proszą o informacje, które mogą pomóc w odnalezieniu konia należącego do Szwadronu im. Józefa Piłsudskiego. Zwierzę o imieniu Amarant po raz ostatni było widziane w sobotę po południu w okolicach Wisły.

  • Po więcej aktualnych informacji zapraszamy do RMF24.pl

Wczoraj  - 6 czerwca - około godziny 14:00 podczas jazdy w terenie doszło do nieszczęśliwego wypadku - jeździec spadł z konia, a spłoszone zwierzę ruszyło galopem. 

Do incydentu doszło w rejonie kanału odpływowego do Wisły, w pobliżu mostu prowadzącego na osiedle Branice (Kraków - Nowa Huta).

Amarant ma 12 lat i jest maści skarogniadej. W kłębie mierzy około 165 cm. To koń reprezentacyjny, który regularnie bierze udział w uroczystych defiladach w Krakowie i na terenie całej Małopolski, m.in. z okazji Święta Niepodległości czy rocznicy uchwalenia Konstytucji 3 Maja.

W momencie ucieczki Amarant miał na sobie kulbakę, ogłowie kawaleryjskie oraz granatowy czaprak.

Szwadron Ułanów im. Józefa Piłsudskiego ma swoją siedzibę w krakowskiej Mogile.

O zaginięciu zwierzęcia zostały już powiadomione odpowiednie służby: policja oraz straż miejska.

Osoby, które zauważą konia, proszone są o pilny kontakt z ułanami pod numerem telefonu: 603 961 591.