Piłkarze "Dumy Katalonii" odpadli z Ligi Mistrzów. W rewanżowym spotkaniu ćwierćfinału tych rozgrywek, co prawda pokonali Atletico Madryt na wyjeździe 2:1, ale to podopieczni Diego Simeone awansowali do półfinału. W pierwszym meczu na odnowionym Camp Nou w Barcelonie, Atletico wygrało 2:0. W półfinale zameldowała się też ekipa PSG, która ponownie pokonała angielski Liverpool 2:0.
- Po więcej aktualnych informacji sportowych zapraszamy na stronę główną RMF24.pl.
Koniec marzeń Roberta Lewandowskiego i Wojciecha Szczęsnego o wygraniu Ligi Mistrzów w tym sezonie. Na ćwierćfinale "Duma Katalonii" zakończyła bowiem udział w tych rozgrywkach.
Po pierwszym meczu - rozgrywanym w Barcelonie - to piłkarze ze stolicy Hiszpanii byli bliżsi awansu, pokonując gospodarzy tamtego spotkania 2:0. W rewanżu podopieczni Hansiego Flicka od początku ruszyli więc na rywala.
Na efekty nie trzeba było długo czekać. Barcelona szybko odrobiła straty. Bramkarza Atletico pokonali Lamine Yamal w czwartej i Ferran Torres w 24. minucie gry. Atletico jednak szybko odpowiedziało. W 31. minucie bramkę kontaktową, a jak się później okazało decydującą o awansie do najlepszej "czwórki" rozgrywek strzelił Ademola Lookman.
Robert Lewandowski wszedł na ostatnie 22 minuty. Drugi z Polaków - Wojciech Szczęsny - cały mecz przesiedział ławce rezerwowych.
Sytuacja "Dumy Katalonii" skomplikowała się w 79. minucie, gdy czerwoną kartkę zobaczył Eric Garcia. Mimo prób zmiany wyniku i kilku minut doliczonego czasu gry, więcej bramek na Metropolitano w Madrycie już nie padło i to zespół ze stolicy zagra o finał Ligi Mistrzów. Barcelonie pozostaje walka o mistrzostwo Hiszpanii.
Wtorkowy wieczór przyniósł jeszcze jedno ważne rozstrzygnięcie w tych rozgrywkach. Podobnie jak Atletico Madryt, z zaliczką dwóch bramek do rewanżu przystąpiło francuskie PSG.
I w tej parze zwycięzca pierwszego meczu zameldował się w kolejnej - przedostatniej - fazie rozgrywek. Paryżanie wygrali 2:0 z angielskim Liverpool'em na Anfield Road. Dwukrotnie bramkarza "The Reds" pokonał Ousmane Dembele, dobijając rywala bramką w doliczonym czasie gry.
Rywali Atletico i PSG poznamy w środę. Bayern Monachium zagra u siebie z Realem Madryt, zaś Arsenal Londyn na Emirates Stadium podejmie Sporting Lizbona. Po pierwszych spotkaniach bliżej awansu są Bayern i Arsenal, które mają o jedną bramkę więcej od rywali.


