Argentyna i Austria zmierzyły się w meczu grupy J mistrzostw świata 2026 w Arlington koło Dallas. Spotkanie zakończyło się wynikiem 2:0 dla Argentyny. Tym samym drużyna z Ameryki Południowej, która broni tytułu, obejmuje prowadzenie w grupie i melduje się w 1/16 finału. Bohaterem spotkania - choć nie bez wpadki - został Leo Messi.

  • Więcej aktualnych informacji z Polski i ze świata znajdziesz na stronie głównej RMF24.pl. Bądź na bieżąco.

Niewykorzystana szansa Messiego

Od samego początku spotkania to Argentyna narzuciła swoje warunki gry, starając się zdominować rywala i rozgrywać ataki pozycyjne. Już w 8. minucie Lautaro Martinez został sfaulowany w polu karnym, a sędzia - po konsultacji z VAR - podyktował jedenastkę dla Argentyny. Do piłki podszedł Leo Messi, jednak nie wykorzystał szansy i bramkarz Austrii mógł odetchnąć z ulgą. To jednak nie zniechęciło Argentyńczyków, którzy konsekwentnie szukali swojej szansy.

W kolejnych minutach Austriacy próbowali uspokoić grę i dłużej utrzymywać się przy piłce, jednak to obrońcy tytułu prezentowali się lepiej i stwarzali groźniejsze sytuacje pod bramką rywala. W 38. minucie szybka kontra rozprowadzona przez Almada i Medinę zakończyła się precyzyjnym strzałem Messiego, który tym razem nie dał szans bramkarzowi i wyprowadził Argentynę na prowadzenie. Tym samym Messi zapisał się na kartach historii jako najlepszy strzelec mundiali.

Końcówka pierwszej połowy przyniosła nieco wolniejsze tempo i zaostrzenie gry - żółtą kartkę obejrzał Stefan Posch, a Messi przez chwilę leżał na murawie po ostrym starciu.

W ostatnich minutach Messi pobił własny rekord

Po przerwie Austriacy ruszyli do odważniejszych ataków, próbując odwrócić losy spotkania. Szybko jednak okazało się, że defensywa Argentyny jest dobrze zorganizowana, a Emiliano Martinez nie dał się zaskoczyć nawet po groźnych strzałach Sabitzera czy Laimera. Obaj trenerzy długo zwlekali ze zmianami, ale z biegiem czasu na murawie pojawiało się coraz więcej świeżych zawodników. W ekipie Argentyny pojawili się m.in. Nicolas Otamendi, Julian Alvarez i Nicolas Gonzalez, natomiast Austria wprowadziła na boisko takich graczy jak Marko Arnautović czy Patrick Wimmer.

Gra była momentami bardzo zacięta - nie brakowało ostrych starć, żółtych kartek i przepychanek. Austriacy starali się podkręcić tempo i coraz częściej gościli pod polem karnym rywali, jednak brakowało im skuteczności i precyzji w wykończeniu akcji. Argentyńczycy natomiast kontrolowali przebieg meczu, szukając swoich szans głównie w kontratakach.

W końcówce spotkania Leo Messi jeszcze bardziej przypieczętował zwycięstwo swojej drużyny. Kapitan Argentyny najpierw został zablokowany przez obrońców, ale po chwili skutecznie poprawił swoje uderzenie i umieścił piłkę w siatce. Tym samym pobił on swój własny rekord.

Po dwóch kolejkach Argentyna z kompletem punktów prowadzi w grupie i może ze spokojem przygotowywać się do kolejnych spotkań. Austriacy natomiast będą musieli powalczyć o awans w ostatnim meczu fazy grupowej.

Argentyna vs. Austria. Składy drużyn

Argentyna: Emiliano Martinez - Molina, Romero, Lisandro Martínez, F. Medina - de Paul, Mac Allister, E. Fernández - Messi, Lautaro Martínez, Almada.

Rezerwowi: Musso, Rulli - Senesi, Tagliafico, Montiel, Otamendi, Paredes, Barco, Lo Celso, Palacios, N. González, J. Álvarez, Simeone, Paz, López.

Austria: A. Schlager - Laimer, Danso, Alaba, Posch - X. Schlager, Seiwald - Schmid, Sabitzer, Wanner - Gregoritsch.

Rezerwowi: Pentz, Wiegele - Affengruber, Lienhart, Mwene, Friedl, Svoboda, Grillitsch, Chukwuemeka, Ljubičić, Prass, Schöpf, Arnautović, Kalajdžić, Wimmer.