Polak skazany w 2006 roku w Niemczech na dożywocie opuścił w poniedziałek zakład karny w Rzeszowie. Ma być na wolności do czasu zakończenia postępowania ułaskawieniowego - informuje Krzysztof Zasada, dziennikarz RMF FM.

  • Więcej informacji z Polski i świata znajdziesz na RMF24.pl.

Piotr P. od 2009 roku odbywał w Polsce karę za zabójstwo. Decyzją ministra sprawiedliwości Waldemara Żurka wyszedł dziś na wolność.

Jak podkreśla Prokurator Generalny, skazany opuścił więzienie po decyzji o przerwie w odbywaniu kary. Ma być na wolności do czasu zakończenia postępowania ułaskawieniowego, które wszczął minister Żurek.

Jak podano w komunikacie, "Prokurator Generalny uznał, że w okolicznościach tej sprawy zachodzą szczególnie ważne powody przemawiające za ułaskawieniem", podkreślając, że decyzja o ułaskawieniu przysługuje wyłącznie prezydentowi.

"Piotr P. odbył już ponad 21 lat kary, przy czym od dnia 29 maja 2009 r. na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej. W tej sprawie trzeba uwzględnić zasadę humanitaryzmu oraz różnicę między standardem niemieckim i polskim: w Niemczech możliwość ubiegania się o warunkowe zwolnienie powstaje co do zasady po 15 latach, w Polsce po 30. Przerwa w wykonywaniu kary nie oznacza jednak uniewinnienia ani nie przesądza o ułaskawieniu" - podkreślił Waldemar Żurek.

Polak został skazany ws. morderstwa Ekatariny L. w Monachium w marcu 2004 roku. Proces był oparty na poszlakach. 

W 2010 r. w związku z inną sprawą zatrzymano Tomasza W. (Prokuratura Okręgowa w Tarnobrzegu prowadziła śledztwo ws. grupy przestępczej). W. przyznał się wtedy do zabójstwa Ekatariny L. Niemiecki sąd nie zgodził się jednak na wznowienie procesu Piotra P.