Pod nieobecność Kacpra Tomasiaka najlepszym skoczkiem w polskiej ekipie w piątek w słoweńskiej Planicy okazał się Piotr Żyła. Zajął 29. miejsce. Aleksander Zniszczoł był 36., a Kamil Stoch 38. Konkurs wygrał Słoweniec Domen Prevc.
- Najnowsze informacje z kraju i ze świata znajdziesz na rmf24.pl.
Piotr Żyła zajął 29. miejsce, Aleksander Zniszczoł był 36., a Kamil Stoch 38. w piątkowym konkursie Pucharu Świata w skokach narciarskich w Planicy. Słoweniec Domen Prevc odniósł 14. zwycięstwo w sezonie. Za nim uplasowali się Japończyk Ren Nikaido i Austriak Daniel Tschofenig.
Żyła w pierwszej serii skoczył 209 m i otrzymał notę 190,7 pkt. Zniszczoł uzyskał 194,5 m i 173,4 pkt, a Stoch - 193 m i 170,8 pkt. Do finału awansowało 30 zawodników. W drugiej serii Żyła oddał skok na 210,5 m i łącznie zgromadził 376 pkt.
Wydawało się, że powinienem polecieć, ale w końcówce... Jakby powiedzieć - jak kamień w wodę. Wiadomo, że w sobotę fajnie byłoby polatać, ale bardziej jestem głową już w przyszłym sezonie - przyznał Żyła.
Tak skaczę w tym sezonie, różnie. Nawet nie chce mi się oceniać dzisiejszych skoków, nie mam takiej potrzeby. Ten sezon był jaki był, lepszy niż poprzedni, gdy miałem kontuzję. Fizycznie było super, bardziej chodziło o "mental", który siadł. Wiem, że stać mnie na lepsze skakanie. Było parę dobrych startów, trzy razy pierwsza dziesiątka, ale to nie jest nie to, na co liczyłem - podsumował Żyła.
Startujący ze skróconego rozbiegu Prevc osiągnął odległości 232,5 m i 230,5 m. Triumfował notą 471,4 pkt. Drugi Nikaido stracił do zwycięzcy 20,1 pkt po skokach na 232 m i 233 m. Trzeci Tschofenig skoczył 221,5 m i 233,5 m, co dało mu 443,5 pkt.
Prevc już wcześniej zapewnił sobie zwycięstwo w klasyfikacji generalnej Pucharu Świata. W piątek przybliżył się również do małej Kryształowej Kuli w lotach
Austriak Stephan Embacher w drugiej serii oddał najdłuższy skok, długości 240 m, ale nie ustał tej próby. Po jego upadku konkurs przerwano na kilka minut. Zawodnikowi nie stało się nic poważnego, wstał o własnych siłach. Mimo słabych not za styl zajął 11. miejsce.
Do Planicy nie pojechał nasz najlepszy skoczek w tym sezonie - Kacper Tomasiak. Trzykrotny medalista olimpijski w skokach narciarskich przewrócił się w niedzielę na mamuciej skoczni w Vikersund. Trener kadry Maciej Maciusiak zdecydował, że młody skoczek powinien odpocząć.
Słoweńska Planica to ostatni przystanek w karierze jednego z najlepszych polskich sportowców w historii - Kamila Stocha. Trzykrotny mistrz olimpijski w skokach narciarskich często podkreślał, że jest to jedno z jego ulubionych miejsc w Pucharze Świata.
Po nieudanym skoku w pierwszej serii piątkowego konkursu Pucharu Świata w Planicy Kamil Stoch pozdrowił licznych polskich kibiców, ale w strefie dla dziennikarzy się nie zatrzymał.
W sobotę odbędzie się rywalizacja drużynowa, a na niedzielę zaplanowano ostatni konkurs sezonu, z udziałem czołowych 30 zawodników w klasyfikacji generalnej. Obecnie Stoch zajmuje w niej 31. miejsce, a Żyła 33. W Planicy nie ma jednak kilku wyprzedzających ich skoczków, w tym trzykrotnego medalisty olimpijskiego Kacpra Tomasiaka.


