Kacper Tomasiak nie wystąpi w finałowych zawodach Pucharu Świata w najbliższy weekend w Planicy w Słowenii. "Zostanie w domu, musi odpocząć" - poinformował trener kadry Maciej Maciusiak. Trzykrotny medalista olimpijski w skokach narciarskich przewrócił się w niedzielę na mamuciej skoczni w Vikersund.
- Więcej ważnych informacji z Polski i ze świata znajdziesz na stronie głównej RMF24.pl.
Kacper został wypisany ze szpitala. Przeszedł wszystkie badania, włącznie z rezonansem magnetycznym. Nie ma żadnych złamań. Wylądowaliśmy o 17.45 na lotnisku w Krakowie-Balicach. Teraz jest w drodze do domu - przekazał trener kadry Maciej Matusiak.
Czy Tomasiak będzie towarzyszył kolegom z drużyny w Planicy podczas zawodów kończących sezon?
Były plany, żeby został z nami do końca, ale lepiej żeby odpoczął. Jest bardzo zmęczony. Kacper zostanie w domu. Planica w przyszłym roku - wyjaśnił trener Maciusiak.
W niedzielę Kacper Tomasiak przewrócił się podczas kwalifikacji do konkursu Pucharu Świata na mamuciej skoczni w norweskim Vikersund. Przy lądowaniu nie odpięła się jedna narta, a on sam obrócił się i uderzył tyłem głowy o zeskok. Zawody ostatecznie odwołano z powodu zbyt silnego wiatru.
W Vikersund Tomasiak po raz pierwszy w karierze startował na mamuciej skoczni. Finałowe zawody Pucharu Świata w Planicy odbędą się również na tego typu obiekcie w dniach 26-29 marca.


