W środę trzykrotny złoty medalista olimpijski w skokach narciarskich Kamil Stoch gościł w Ministerstwie Sportu i Turystyki. Podczas wizyty sportowiec otrzymał niecodzienny prezent - ogromną drewnianą rzeźbę przedstawiającą go na skoczni narciarskiej na... Giewoncie. Skoczek narciarski odpowiedział też na pytania o swoje plany na przyszłość.

Kamil Stoch w Ministerstwie Sportu i Turystyki

Środowa wizyta Kamila Stocha w siedzibie ministerstwa sportu była jego pierwszą, bo gdy był czynnym zawodnikiem, nigdy nie miał na to czasu - zauważył, witając go szef tego resortu Jakub Rutnicki.

Dla nas było to bardzo ważne, aby z panem Kamilem spotkać się właśnie tutaj w siedzibie ministerstwa. Po to, abyśmy wszyscy mogli mu osobiście podziękować za te lata, gdy dawał nam tyle radości, gdy z takimi wielkimi sukcesami reprezentował najjaśniejszą Rzeczpospolitą - powiedział Rutnicki.

Szef resortu mówił o wielkiej pracy, jaką Stoch wykonał, dążąc do sukcesów. Rutnicki podziękował skoczkowi za fantastyczną karierę sportową, za to, że był i jest wzorem i natchnieniem dla młodego pokolenia.

Mamy dzięki panu niesamowitą sztafetę pokoleń. Najpierw był Adam Małysz, później godnie go zastąpił pan, a teraz - mam nadzieję - pałeczkę przejmie po was Kacper Tomasiak - zaznaczył szef resortu.

Ogromna rzeźba w prezencie dla Stocha

Podczas wizyty skoczek narciarski otrzymał niecodzienny prezent. To ogromna drewniana rzeźba, która przedstawia Stocha na skoczni narciarskiej na... Giewoncie.

Teraz, w czasach błyszczących rzeczy, innowacyjnych technologii, to jednak sztuka ludowa jest ponadczasowa i ona pokazuje po prostu nie tylko samo dzieło, samą materię, ale też pracę, zaangażowanie, pomysł, ideę, i przede wszystkim serce, które trzeba włożyć w to, żeby powstało coś tak pięknego - mówił sportowiec, odbierając prezent.

Plany sportowca na przyszłość

Po zakończeniu oficjalnej części spotkania poproszono Stocha, aby opowiedział o swoich planach, po tym gdy oficjalnie zakończył karierę sportową. Wspomniano o plotce, która głosi, że wraz z żoną planują zwiedzać świat.

Rzeczywiście mamy takie plany, ale na razie nic nie jest skonkretyzowane. Jestem sportowym "emerytem" dopiero od 1,5 miesiąca, powoli się do tej sytuacji przyzwyczajam. Spodziewam się, że w najbliższych dniach nasze plany będą konkretniejsze, ale wiele zależy od sytuacji politycznej, która ma wpływ na to, gdzie planujemy się wybrać - wyjaśnił Stoch.

Na razie - jak podkreślał Stoch na spotkaniu - próbuje odnaleźć się w nowej rzeczywistości.

To jest tak naprawdę taki czas, który wiele się nie różni od tego, co miałem do tej pory, przez ostatnie, dwadzieścia pięć lat. Dwa, trzy tygodnie przerwy po sezonie i tak naprawdę człowiek jeszcze trochę głową jest w tym, co było przed chwilą, a jednocześnie gdzieś próbuje już nawet nie tyle zmobilizować się do myślenia, ale bardziej do braku myślenia o tym, co było, a skupić się na tym, co jest tu i teraz. Najpierw myślę, że trzeba odpocząć, wyczyścić głowę i wtedy po prostu zaplanować sobie życie na nowo - mówił sportowiec.