Niger, zamieszkiwany niemal wyłącznie przez wyznawców islamu, penalizuje m.in. kontakty homoseksualne. Władze uchwaliły nowy kodeks karny, który za najcięższe "praktyki nieobyczajne" przewiduje nawet 20 lat pozbawienia wolności.

  • Władze Nigry uchwaliły nowy kodeks karny, który penalizuje m.in. kontakty seksualne.
  • Nowe prawo przewiduje m.in. karę 20 lat pozbawienia wolności. Za co dokładnie? Piszemy o tym w poniższym artykule.
  • Więcej ważnych informacji z Polski i ze świata znajdziesz na stronie głównej RMF24.pl. Bądź na bieżąco.

O zmianach w prawodawstwie Nigru informuje w czwartek agencja AFP, powołując się na źródło sądowe i dziennik urzędowy tego kraju.

W nowo uchwalonym kodeksie karnym widnieje zapis, że "każdy, kto popełnia lub próbuje popełnić czyn nieobyczajny bądź sprzeczny z naturą, (dopuszcza się) praktyk lesbijskich, gejowskich, biseksualnych, (...) podlega karze pozbawienia wolności od pięciu do dziesięciu lat".

Najsurowsze kary - od 10 do 20 lat więzienia - przewidziano za próbę wejścia w związek z osobą tej samej płci i dla osób powiązanych z klubami i zrzeszeniami LGBTQIA+. Przestępstwa te są również zagrożone karą grzywny do 100 mln franków CFA, czyli około 650 tys. zł.

Obywatele Nigru nie chcą mieć osoby homoseksualnej za sąsiada

Rządząca Nigrem od czerwca 2023 r. junta wojskowa już niespełna dwa lata później, w marcu 2025 r., po raz pierwszy zakazała praktyk innych niż heteroseksualne. W ówczesnym prawodawstwie nie zapisano konkretnych kar, choć już wtedy zdarzały się wyroki skazujące za "zachowania nieobyczajne".

Z badań opinii publicznej, przeprowadzonych w 2025 r., wynikało, że ponad 94 proc. respondentów z Nigru nie życzyłoby sobie mieć osoby homoseksualnej za sąsiada.

W ostatnich latach kilka innych krajów Afryki Subsaharyjskiej zaostrzyło swoje podejście do homoseksualizmu i jego "promowania". Wśród takich państw znalazły się Burkina Faso, Ghana, Mali, Senegal i przede wszystkim Uganda, w której za homoseksualizm grozi nawet kara śmierci.