Prof. Mirosław Minkina odwołany z funkcji rektora Uniwersytetu w Siedlcach - taką decyzję podjęło dzisiaj kolegium elektorów uczelni. Pracownicy uniwersytetu zarzucali prof. Minkinie korupcję i mobbing. W maju minister nauki zawiesił go w pełnieniu funkcji.

  • Rektor Uniwersytetu w Siedlcach, prof. Mirosław Minkina, został odwołany przez Uczelniane Kolegium Elektorów.
  • Pracownicy uniwersytetu zarzucali mu m.in. korupcję i mobbing.
  • Więcej aktualnych informacji z Polski i ze świata znajdziesz na stronie głównej RMF24.pl. Bądź na bieżąco.

Informację o odwołaniu z funkcji rektora prof. Minkiny przekazała rzeczniczka prasowa Uniwersytetu w Siedlcach dr Beata Gałek.

Komentarz ministra nauki

"Przyjmuję do wiadomości decyzję Uczelnianego Kolegium Elektorów Uniwersytetu w Siedlcach o odwołaniu prof. dra hab. Mirosława Minkiny z funkcji rektora uczelni. Takie rozstrzygnięcie jest wyrazem odpowiedzialności za dobro wspólnoty akademickiej oraz przyszłość Uniwersytetu w Siedlcach. To rozumiane w najlepszy sposób wykorzystanie autonomii uczelni oraz kompetencji jej organów do podejmowania decyzji służących jej dobremu funkcjonowaniu" - napisał minister nauki Marcin Kulasek na platformach społecznościowych.

W głosowaniu udział wzięło 111 członków Uczelnianego Kolegium Elektorów. Za odwołaniem głosowało 58 osób, przeciw było 46, a 7 osób wstrzymało się od głosu. Liczba osób uprawnionych do głosowania to 123 osoby; a bezwzględna większość to 56 osób.

Zgodnie ze statutem uczelni od dnia stwierdzenia wygaśnięcia mandatu rektora do dnia wyboru nowego, jego obowiązki pełni prorektor właściwy do spraw nauki, czyli dr hab. inż. Zbigniew Karczmarzyk, prof. Uniwersytetu w Siedlcach.

Mobbing i wiadomości o charakterze seksualnym

W kwietniu 2025 r. dziennikarze Wirtualnej Polski napisali, że rektor Uniwersytetu w Siedlcach prof. dr hab. Mirosław Minkina wysyłał do podwładnych wiadomości o charakterze seksualnym. 

Według WP rektor miał również - w zamian za poparcie w wyborach rektorskich - oferować jednemu z wykładowców dodatkowo płatne stanowisko i zatrudnienie jego żony. 

Władze uczelni były również oskarżane o mobbing przez pracowników uniwersytetu.

Minister zawiesił rektora

19 maja br. prof. Mirosława Minkinę w obowiązkach rektora zawiesił szef resortu nauki Marcin Kulasek. Jak informowało MNiSW, minister skorzystał ze środka nadzorczego wynikającego z ustawy Prawo o szkolnictwie wyższym i nauce. Rozstrzygnięcie o zawieszeniu rektora poprzedzono przeprowadzeniem działań nadzorczych i analizą ustalonych okoliczności. W wyniku uzyskanych informacji i wyjaśnień stwierdzono naruszenie przez rektora Uniwersytetu w Siedlcach przepisów Kodeksu cywilnego, Kodeksu pracy - obowiązku szanowania godności pracowników oraz kształtowania zasad współżycia społecznego, a także przepisów RODO.

Jeszcze w maju 2025 r. minister Kulasek, po zapoznaniu się z doniesieniami medialnymi, skierował sprawę rektora do rzecznika dyscyplinarnego, który rozpoczął procedurę wyjaśniającą. Przygotowany jednak raport — jak streszczał minister — zawierał błędy formalne i był sprzeczny z informacjami o mobbingu na uczelni. Resort zdecydował więc o zmianie osoby prowadzącej sprawę, aby zapewnić rzetelność procedury. W lipcu 2025 r. minister polecił rozpatrzenie sprawy przez innego rzecznika dyscyplinarnego. Nowy rzecznik po zapoznaniu się ze sprawą wszczął postępowanie wyjaśniające 1 października ub.r. Jak informował PAP wówczas resort nauki, postępowanie wyjaśniające obejmowało gromadzenie materiałów dowodowych oraz obowiązkowe przesłuchanie rektora, a także świadków.

Studenci nie kryli rozczarowania

W lutym 2026 r., podczas zorganizowanego w Sejmie przez koło poselskie Razem spotkania z dziennikarzami, pracownicy Uniwersytetu w Siedlcach (UwS) wyrazili rozczarowanie opieszałością resortu nauki i rządu w rozstrzyganiu sprawy rektora. Mimo dostarczenia obciążających dokumentów i nagrań rektor nadal pełni funkcję - wskazywali. 

Uczestnicy wydarzenia zarzucili prof. Minkinie m.in. korupcję w wyborach rektora, mobbing oraz dyskryminację. Krytykowali brak stanowczych działań ze strony organów nadzorczych, co ich zdaniem paraliżuje pracę uczelni.

Minister nauki Marcin Kulasek ocenił, że zachowania, o jakie posądzony jest rektor, są "absolutnie nieakceptowalne". "Nie mają prawa wydarzyć się w żadnym miejscu pracy - a tym bardziej na uczelni, która powinna być przestrzenią szacunku, odpowiedzialności i wzajemnego zaufania" - zapewnił szef resortu nauki w komunikacie przesłanym PAP. Zapowiedział przy tym, że rzecznik dyscyplinarny prowadzący sprawę rektora Uniwersytetu w Siedlcach ma czas do końca marca br. na zakończenie postępowania.