Przed rokiem przebojem wdarł się do siatkarskiej reprezentacji Polski, choć nie grał wtedy nawet w klubie z Plus Ligi. Środkowy Jakub Nowak wywalczył z Biało-Czerwonymi m.in. brązowy medal mistrzostw świata. Teraz ponownie jest w drużynie trenera Nikoli Grbicia. W rozmowie z Patrykiem Serwańskim z redakcji sportowej RMF FM opowiedział o tym, jak wygląda współpraca z serbskim szkoleniowcem. Zdradził też, jak trudny był dla niego czas leczenia pozornie banalnej kontuzji i opisał zmiany jakie zaszły w jego życiu w takcie ostatniego sezonu.

  • Bądź na bieżąco. Po więcej aktualnych informacji sportowych zapraszamy na stronę główną RMF24.pl.

Rok temu o Jakubie Nowaku mało kto słyszał. Młody siatkarz grał w Lechii Tomaszów Mazowiecki. Przyjechał na zgrupowanie reprezentacji i został z nią do ostatniego meczu. 

Jakub Nowak: Będę walczył o najlepszą wersję siebie

Ma na koncie triumf w Lidze Narodów i brązowy medal Mistrzostw Świata. Teraz zawodnik wraca do kadry już z doświadczeniem na parkietach Plus Ligi. Sezon spędził w Norwidzie Częstochowa.

Trochę mnie to dziwi, że już 12 miesięcy minęło, ale  drugiej strony się cieszę, że jestem na zgrupowaniu po raz kolejny i dostałem zaufanie od trenera. Biorąc pod uwagę to co działo się w poprzednim sezonie reprezentacyjnym i klubowym trudno było nie dojrzeć. Dużo myślałem o tym, jak wygląda moja kariera. Co już było, co przede mną. Dużo doświadczenia z lepszych i gorszych sytuacji. Jestem tą samą osobą, która wierzy w siebie. Chcę pokazać się jak najlepiej na każdym szczeblu. Będę walczył o to by pokazać najlepszą wersję siebie - opowiada Nowak.

21-latek przyznaje, że jeszcze kilkanaście miesięcy temu nie spodziewał się takich zmian w swoim siatkarskim życiu. Debiut w reprezentacji, medale, a w klubie możliwość współpracy z jednym z najbardziej doświadczonych rozgrywających świata - Argentyńczykiem Luciano De Cecco. 

Możliwość współpracy z tak doświadczonym zawodnikiem jak Luciano to było coś fajnego. Byliśmy nawet razem w pokoju. To człowiek, który już przeszedł na boisku i poza nim. Dzielenie z nim wielu rzeczy było czymś wartościowym. Kolejne super doświadczenie w moim życiu - powiedział w rozmowie z RMF FM. 

"Kontuzja to jedyna rzecz, która może Cię zatrzymać"

Nowak podkreśla, że miniony sezon nauczył go także pokory. Wszystko z powodu kontuzji -  złamanego małego palca w prawej ręce. Wiele osób mimo takiego urazu normalnie pracuje czy się uczy. Dla siatkarza to jednak poważny problem. 

Kontuzja w naszym sportowym świecie to jedyna rzecz, która może cię tak totalnie zatrzymać przed byciem lepszym. Z gorszą formą można sobie poradzić, z kłopotami mentalnymi też. Ale kontuzja po prostu cię wyklucza na jakiś czas. W moim przypadku to był złamany mały palec prawej ręki. Borykałem się z tym bardzo długo. Musiałem sobie z tym poradzić. Pierwsza długa kontuzja w mojej krótkiej przecież karierze. Pomogła mi rodzina, dziewczyna, znajomi. Teraz mogę już grać i trenować. Cieszę się, że nabrałem takiego doświadczenia. Wiem, że ludzie mają o wiele gorzej. Kontuzje kolan, kostek. Ja w tym czasie mogłem biegać, skakać, trenować w inny sposób. Nie mogłem tylko odbijać piłki, ale to doskwierało - przyznaje Nowak.

Nowak o grze w kadrze: Tutaj nie ma miejsca dla mięczaków

Teraz na zgrupowaniu siatkarskiej kadry w Spale może obserwować młodszych kolegów, którzy dopiero stawiają pierwsze kroki w reprezentacji - tak jak on sam przed rokiem. Co dla debiutantów może być najtrudniejsze? Najtrudniej się uporać nie z techniką czy umiejętnościami, ale z kwestią mentalną. Jak poradzić sobie ze stresem? Jedno to trenować pod okiem trenera Grbicia, a drugie zagrać choćby w meczu towarzyskim albo w Lidze Narodów. Ja też się stresuje, choć staram się tego nie pokazywać. Staram się mieć twardą głowę. Trener zwraca uwagę na te kwestie związane z psychologicznym przygotowaniem do gry w reprezentacji. Tutaj po prostu nie ma miejsca dla mięczaków - ocenił. 

"Trener Grbić to stanowcza osoba"

Dla wielu młodych zawodników dużym przeżyciem jest już sama współpraca z Nikolą Grbiciem. Znany szkoleniowiec z perspektywy kibica może uchodzić za wymagającego i ostrego. A jak wygląda to na zgrupowaniu?

To stanowcza osoba, dążąca do celu. U niego nie ma miejsca na pomyłki, ale też często zaprasza nas na rozmowy indywidualne. Możemy porozmawiać twarzą w twarz. Wyjaśnić sobie różne wątpliwości. Niektórzy mogą sobie wyobrażać jak oschły jest trener Grbić, ale to tak nie wygląda. On umie zwrócić uwagę, ale umie też pochwalić. Potrafi być dumny jeśli robisz to czego od ciebie wymaga. On chce, żeby każdy z nas pokazywał w reprezentacji najlepszą wersję siebie - opowiada Jakub Nowak.

Opracowanie: