Dramatyczne doniesienia z Afryki Środkowej – wirus Ebola ponownie zbiera śmiertelne żniwo w Demokratycznej Republice Konga. W ciągu zaledwie kilku dni liczba ofiar gwałtownie wzrosła, a Światowa Organizacja Zdrowia alarmuje o "niepokojącej skali i tempie" rozwoju epidemii. Agencja ochrony zdrowia przy Unii Afrykańskiej (Africa CDC) od wtorku uznaje epidemię za zagrożenie dla całego kontynentu.

  • Więcej aktualnych informacji z Polski i ze świata znajdziesz na stronie głównej RMF24.pl. Bądź na bieżąco.

Demokratyczna Republika Konga zmaga się z kolejną falą epidemii wirusa Ebola, która w ostatnich dniach przybrała niepokojące rozmiary. Według najnowszych danych przekazanych przez rząd w Kinszasie, liczba ofiar śmiertelnych wzrosła do 131, a 513 osób wykazuje objawy zakażenia.

WHO zwołuje pilne posiedzenie

Na wieść o eskalacji sytuacji, Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) natychmiast zareagowała, zwołując na wtorek specjalny komitet ds. sytuacji nadzwyczajnych. Spotkanie odbywa się w Genewie, podczas dorocznego szczytu WHO, gdzie eksperci z całego świata analizują "niepokojącą skalę i tempo" rozwoju epidemii nie tylko w DR Konga, ale także w krajach sąsiednich.

W niedzielę WHO oficjalnie ogłosiła stan zagrożenia zdrowia publicznego o zasięgu międzynarodowym - to drugi najwyższy stopień alertu w klasyfikacji tej organizacji. Choć sytuacja nie została jeszcze uznana za pandemię, eksperci nie wykluczają, że liczba przypadków może być znacznie wyższa niż oficjalnie podawana.

Epidemia rozszerza zasięg

Szczególnie niepokojący jest fakt, że infekcje pojawiają się na coraz większym obszarze kraju. Najnowsze dane wskazują, że wirus dotarł już do kolejnych dystryktów prowincji Ituri, a także do sąsiedniej prowincji Kiwu Północne. Potwierdzono przypadki w dystrykcie Butembo oraz w stolicy prowincji - Gomie.

Według informacji przekazanych przez BBC, amerykański serwis STAT News donosi, że Stany Zjednoczone rozważają ewakuację niewielkiej grupy swoich obywateli z DR Konga na kwarantannę do bazy wojskowej w Niemczech. Tam też ma być leczony amerykański lekarz, u którego potwierdzono zakażenie Ebolą. Niemiecki rząd już potwierdził gotowość przyjęcia pacjenta.

W obliczu narastającego kryzysu, Departament Stanu USA ogłosił ścisłą współpracę z Africa CDC oraz przeznaczenie 13 milionów dolarów na działania zaradcze. Eksperci podkreślają, że tylko skoordynowane działania międzynarodowe mogą powstrzymać dalszy rozwój epidemii.

Czym jest Ebola?

Wirus Ebola to jeden z najbardziej niebezpiecznych patogenów znanych ludzkości. Wywołuje gorączkę krwotoczną, która charakteryzuje się bardzo wysoką śmiertelnością. Zakażenie następuje poprzez bezpośredni kontakt z krwią, wydzielinami lub wydalinami osoby chorej. Choroba rozwija się błyskawicznie, a objawy - takie jak wysoka gorączka, bóle mięśni, wymioty i krwawienia - pojawiają się już po kilku dniach od zakażenia.

Jest to już siedemnasta epidemia Eboli w Demokratycznej Republice Konga od czasu wykrycia wirusa w 1976 roku. Poprzednia fala zakończyła się pod koniec 2025 roku. Najtragiczniejsza w skutkach była epidemia z lat 2018-2020, która pochłonęła ponad tysiąc ofiar we wschodniej części kraju.