Nie będzie kontrasygnaty premiera pod wnioskiem o odtajnienie aneksu do raportu o likwidacji Wojskowych Służb Informacyjnych - dowiedział się nieoficjalnie dziennikarz RMF FM Kacper Wróblewski. "W Pałacu Prezydenckim jest problem, bo Donald Tusk tego nie podpisze" - słyszymy od jednego z polityków z otoczenia Karola Nawrockiego.
- Premier Donald Tusk nie zamierza podpisać wniosku o odtajnienie aneksu do raportu o likwidacji WSI - informuje reporter RMF FM.
- Prezydent Karol Nawrocki formalnie rozpoczął proces odtajniania aneksu, ale bez zgody premiera dokument nie może zostać ujawniony.
- Więcej ważnych informacji z Polski i ze świata znajdziesz na stronie głównej RMF24.pl.
"Prezydent Karol Nawrocki przeszedł do formalno-prawnego etapu bezpośrednio zmierzającego do odtajnienia i podania do publicznej wiadomości Aneksu do Raportu z likwidacji Wojskowych Służb Informacyjnych" - informowała w drugiej połowie kwietnia kancelaria prezydenta.
Tego samego dnia aneks został przesłany do marszałków Sejmu i Senatu w celu zaopiniowania, jednak - jak mówił wówczas rzecznik prezydenta Rafał Leśkiewicz - "nie mają one charakteru wiążącego". Wiadomo już, że zarówno Włodzimierz Czarzasty, jak i Małgorzata Kidawa-Błońska nie zaopiniują dokumentu, ale to nie ta procedura jest przeszkodą do odtajnienia aneksu.
Zgodnie z prawem do odtajnienia dokumentu, oprócz decyzji prezydenta, potrzebne jest także zielone światło prezesa Rady Ministrów. Gdy w 2007 roku prezydent Lech Kaczyński zdecydował się odtajnić aneks, wówczas pod dokumentem znalazła się kontrasygnata ówczesnego szefa rządu Jarosława Kaczyńskiego.
Co ciekawe, decyzję Karola Nawrockiego o opublikowaniu aneksu do raportu lider Prawa i Sprawiedliwości ocenił jako "bardzo ryzykowną". Nie uważam, żeby to upublicznienie było jakimś szczególnie ważnym aktem. Przyłączam się do tego, co wtedy powiedział mój świętej pamięci brat, że tam jest wiele tez o charakterze publicystycznym, a nie takim, które powinny być w tego rodzaju dokumencie - mówił kilka tygodni temu.
W Pałacu Prezydenckim jest problem, bo Donald Tusk tego nie podpisze. Z pewnością jest jeszcze jakiś plan B. Poczekajmy kilka tygodni - mówi nam jeden z polityków z otoczenia prezydenta. Bez kontrasygnaty premiera odtajnienie wydaje się niemożliwe, bo tak są skonstruowane przepisy - usłyszał nasz dziennikarz od Zbigniewa Boguckiego, szefa kancelarii prezydenta.
Z kolei rządzący mówią wprost: "Nie będziemy realizować planu przeciwników politycznych".
Marszałkowie już wyrazili swoje zdanie, więc można sobie tylko dodać dwa do dwóch, aby wiedzieć, że premier pod tym się nie podpisze. Jestem jednak pewien, że ludzie prezydenta będą szukać innej furtki do upublicznia tego aneksu. Złamią wtedy prawo - słyszymy od jednego z polityków z rządu.
Inni nasi rozmówcy z koalicji rządzącej podkreślają z kolei, że kancelaria prezydenta doskonale zdawała sobie sprawę z takiego przebiegu zdarzeń. Teraz będą mówić, że mamy tam coś do ukrycia i dlatego nie chcemy tego opublikować. Nikt nie będzie grał w grę pałacu - słyszymy.


