Prokuratura postawiła zarzuty trzem mężczyznom i kobiecie zatrzymanym w Bystrzycy Kłodzkiej. Będą odpowiadać za pozbawienie wolności i pobicie, które miało miejsce we wrześniu ub. roku. Śledczy potwierdzili, że w zajściu brał udział 26-letni mężczyzna, który zginął w strzelaninie 10 kwietnia br.

  • Prokuratura postawiła zarzuty czterem osobom zatrzymanym w Bystrzycy Kłodzkiej.
  • Sprawa wyszła na jaw po publikacji brutalnego nagrania w internecie.
  • Najnowsze informacje z kraju i ze świata znajdziesz na RMF24.pl. Bądź na bieżąco.

O postawieniu zarzutów poinformował rzecznik Prokuratury Okręgowej w Świdnicy prok. Mariusz Pindera. Trzech mężczyzn będzie odpowiadać za pozbawienie wolności i naruszenie nietykalności cielesnej uprowadzonego młodego mężczyzny. Kobieta dodatkowo za pobicie i spowodowanie u niego obrażeń oraz posiadanie narkotyków, które przy niej znaleziono.

Trójka z tych osób przyznała się do zarzutu, złożyła wyjaśnienia, które na razie są oceniane jako spójne i zgodne z tym, co jest zarejestrowane na filmie - powiedział prok. Pindera.

Wobec wszystkich zastosowano wolnościowe środki zapobiegawcze: dozory policji i zakazy kontaktowania się z pokrzywdzonym. Wobec kobiety zastosowano też poręcznie majątkowe w wysokości 20 tys. zł. Podejrzani mają od 22 do 28 lat.

Bystrzyca Kłodzka i kontrowersyjny film

Sprawa pobicia wyszła na jaw po opublikowaniu w internecie filmu, na którym widać, jak kilka osób znęca się nad młodym mężczyzną. Do zdarzenia doszło we wrześniu ub. roku, jednak wcześniej nikt tego nie zgłosił policjantom, a film został opublikowany niedawno. 

Jak przekazał asp. sztab. Łukasz Dutkowiak z KWP we Wrocławiu, materiał zawiera skrajnie negatywne, brutalne i nieakceptowalne społecznie zachowania kilku osób wobec młodego mężczyzny. Na podstawie tego filmu agresorzy zostali zidentyfikowani.

Prok. Pindera potwierdził, że w zajściu brał również udział 26-letni mężczyzna, który 10 kwietnia br. zginął w strzelaninie na jednym z bystrzyckich osiedli. Prok. Pindera powiedział, że on i zatrzymana kobieta byli najbardziej agresywni w trakcie nagranego zajścia.

10 kwietnia br. do 26-latka strzelał Borys B., który w niedzielę usłyszał zarzut zabójstwa z zamiarem bezpośrednim. Nie przyznał się on do winy i przekonywał, że działał w obronie koniecznej. Sąd zdecydował o 2-miesięcznym areszcie dla podejrzanego.

Strzelanina w Bystrzycy Kłodzkiej. Młody mężczyzna nie żyje

Jak w poniedziałek relacjonował prok. Pindera, 10 kwietnia wieczorem trzech młodych mężczyzn, będąc pod wpływem alkoholu, zaczepiało przechodniów na jednym z bystrzyckich osiedli. Jednym z zaczepionych był Borys B., który spacerował z psem. Po krótkiej utarczce słownej udał się do domu, z którego wrócił z karabinkiem automatycznym. 

Podczas kolejnej kłótni oddał strzał ostrzegawczy, a następnie kolejne w stronę 26-latka, który zginął na miejscu. Dwaj pozostali uciekli, a w niedzielę, po wytrzeźwieniu, zgłosili się na policję jako świadkowie.

Jak powiedział w poniedziałek prok. Pindera, gdy policja udała się do mieszkania Borysa B., zatrzymała go na klatce schodowej. Miał przy sobie większą sumę pieniędzy i spakowane rzeczy osobiste oraz paszport.

Mężczyzna legalnie posiadał broń. Jest instruktorem strzelectwa. Grozi mu dożywocie.

W jego obronie stanęła część mieszkańców Bystrzycy Kłodzkiej, która manifestowała przed kłodzkim sądem.

Policja zatrzymała też 29-letniego mężczyznę, który nawoływał w internecie do zemsty na Borysie B. Miał nagrywać i publikować w internecie filmy nawołujące do nienawiści i przemocy oraz zabójstwa Borysa B. Prokurator postawił mu zarzuty dotyczące publicznego nawoływania do popełnienia zbrodni i posiadania narkotyków. Decyzją sądu podejrzany został aresztowany na dwa miesiące.