Donald Trump podczas niedawnego szczytu w Pekinie osobiście zaapelował do przywódcy Chin Xi Jinpinga o pomoc w zakończeniu wojny w Ukrainie - podaje "South China Morning Post". Amerykański prezydent liczy na chińskie wpływy na Kremlu.
- Po więcej ważnych informacji z Polski i ze świata zapraszamy na RMF24.pl. Bądź na bieżąco.
Dziennik "South China Morning Post" ujawnia, że Donald Trump podczas kwietniowego szczytu w Pekinie osobiście zwrócił się do przywódcy Chin Xi Jinpinga z prośbą o pomoc w zakończeniu wojny w Ukrainie.
Według osób zaznajomionych z przebiegiem rozmów, prezydent USA powiedział Xi, że negocjacje rosyjsko-ukraińskie utknęły w martwym punkcie i naciskał, by przewodniczący ChRL skłonił Rosję do powrotu do rozmów pokojowych z Ukrainą.
"SCMP" podkreśla, że apel Trumpa do Xi jest wyrazem rosnącej potrzeby Waszyngtonu włączenia Pekinu w wysiłki na rzecz zakończenia wojny. Doprowadzenie do końca konfliktu za naszą wschodnią granicą stało się jednym z głównych punktów polityki zagranicznej Trumpa po jego powrocie do Białego Domu w ubiegłym roku - przypomniano.
Rozmowy pokojowe między Moskwą a Kijowem utknęły w martwym punkcie po tym, jak bezpośrednie kontakty w Turcji w lipcu 2025 roku zakończyły się bez porozumienia o zawieszeniu broni - przypomina "South China Morning Post". W związku z tym, podkreślono, Trump zaczął wywierać presję na prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego, aby ten osiągnął porozumienie z Rosją.
Co istotne, szczyt Trump-Xi odbył się w obliczu zmieniającej się sytuacji na froncie. Dziennik zauważa, że Ukraina odzyskała w ostatnich miesiącach więcej terytorium, niż straciła. W zeszłym tygodniu gen. Andrij Biłecki, dowódca 3. Korpusu Armijnego, jednej z najbardziej szanowanych ukraińskich jednostek, powiedział agencji Reutera, że rosyjska armia jest wyczerpana i niezdolna do dokonywania większych przełomów.
"SCMP" zaznacza, że w związku z niepowodzeniami na froncie, siły rosyjskie zintensyfikowały ataki powietrzne na Ukrainę. Niedawno Rosja użyła hipersonicznego pocisku balistycznego Oriesznik, zdolnego do przenoszenia głowic jądrowych. Moskwa zadeklarowała również zamiar kontynuowania uderzeń na Kijów.
Do kolejnego zmasowanego rosyjskiego ataku powietrznego na Ukrainę, w tym jej stolicę, doszło w nocy z poniedziałku na wtorek. W całym kraju zginęło co najmniej 13 osób, a prawie 100 zostało rannych.



