​Miała być zemsta, a skończyło się błędem i konsekwencjami prawnymi. Dwie kobiety przyjechały do Kłodzka, by "odegrać się" na jednej z mieszkanek. Pomyliły jednak adres i zniszczyły drzwi zupełnie niewinnej osoby. Policja pokazała nagranie.

  • Najnowsze informacje z kraju i ze świata znajdziesz na RMF24.pl. Bądź na bieżąco.

Kobiety w wieku 32 i 33 lata działały pod wpływem emocji związanych z konfliktem miłosnym. Były przekonane, że trafiły pod właściwy adres - najpierw dobijały się do drzwi, a później naniosły na nie wulgarne napisy i je uszkodziły. Straty oszacowano na blisko 7 tysięcy złotych.

Szybko okazało się, że doszło do pomyłki. Zniszczone drzwi należały do sąsiadki kobiety, wobec której chciały się odegrać. Całe zdarzenie zostało nagrane przez wizjer w drzwiach, co pomogło policji szybko ustalić sprawczynie.

Chciały "dać nauczkę", usłyszały zarzuty

Kobiety usłyszały zarzuty. Zgodnie z postanowieniem zostały skazane na karę 6 miesięcy ograniczenia wolności polegającą na wykonywaniu nieodpłatnej, kontrolowanej pracy na cele społeczne w wymiarze 20 godzin miesięcznie. Dodatkowo zostały zobowiązane do naprawienia szkody. 

Policja przypomina, że za zniszczenie mienia grozi nawet do 5 lat więzienia.

Ta sprawa pokazuje, że impulsywne decyzje i działanie pod wpływem emocji mogą prowadzić do poważnych konsekwencji.