Mężczyzna, który od lat terroryzował mieszkańców wrocławskich Popowic, został w czwartek zatrzymany przez policję. To efekt interwencji stacji RMF FM, która na prośbę poszkodowanych nagłośniła sprawę. Policja apeluje, by wszyscy, którzy zostali poszkodowani w ostatnich latach, zgłaszali się na komisariat. Mieszkańcy rozważają pozew zbiorowy.

  • Informacje z Twojego regionu znajdziesz na stronie głównej RMF24.pl

Po kolejnym ataku mieszkańcy Popowic uznali, że miarka się przebrała. Od lat mężczyzna najpierw atakował i szkalował swoje ofiary w sieci, a później przechodził do działań w realu.

Jakakolwiek próba kontaktu na zasadzie rozmowy odpadała kompletnie. Były ciągłe pogróżki, notoryczna dewastacja mienia i to nie tylko naszego mienia prywatnego, ale mienia spółdzielni również, wulgarne napisy na klatce schodowej, wywieszanie na tablicy informacyjnej wewnątrz klatki całej masy wulgaryzmów i oczernianie w sieci - relacjonuje jeden z rozmówców RMF FM.

Wszystko zaczęło się od prania, suszyliśmy je na balkonie i dosłownie kilka kropel wody, spadło piętro niżej, na sąsiada balkon. Zrobił straszną aferę, poleciałem tam ze szmatą, żeby posprzątać. Nie chciałem się kłócić z sąsiadami. Ale to nie wystarczyło - opowiada w rozmowie z RMF FM. Mężczyzna zaczął później umieszczać obraźliwe i wulgarne napisy na tablicy informacyjnej. Rysował nam na drzwiach genitalia, groził, napuszczał psa, niszczył całą klatkę schodową, wyzywał, rzucał jajkami w okna - dodaje.

Tego nie dało się wytrzymać. Zawiadamialiśmy policję wielokrotnie. Baliśmy się, uznaliśmy, że jedynym rozwiązaniem jest przeprowadzka - opowiadali RMF FM pani Justyna i pan Łukasz. 

45-latek dopuścił się kolejnych aktów wandalizmu ostatniej nocy - po serii materiałów na antenie RMF FM i publikacji na RMF24.pl. Na budynkach naszych rozmówców zostawił napisy "Dawaj anonimy" i wulgarne rysunki.

W czwartek został zatrzymany przez policję.

Policja apeluje, by wszyscy, którzy zostali przez niego poszkodowani w ostatnich latach zgłaszali się na komisariat. Mieszkańcy rozważają pozew zbiorowy.

Wcześniejszy materiał RMF24.pl na temat hejtera z Popowic można przeczytać poniżej: