Budapeszt wstrzymał kluczowy krok proceduralny, który miał przyspieszyć negocjacje akcesyjne Ukrainy i Mołdawii z Unią Europejską. Decyzja Węgier może opóźnić dalszy postęp obu krajów na drodze do członkostwa w UE.

  • Po więcej aktualnych informacji zapraszamy do RMF24.pl

We wtorek Węgry sprzeciwiły się wysłaniu wspólnego listu do Rady Europejskiej i Komisji Europejskiej, który miał określić stanowisko wszystkich 27 państw członkowskich wobec dalszych negocjacji akcesyjnych Ukrainy i Mołdawii - dowiedziało się Politico. 

Jak podają unijni dyplomaci, do podjęcia takiej decyzji wymagana jest jednomyślność, której tym razem zabrakło. Sprawa ma powrócić na forum UE w przyszłym tygodniu.

Obecny premier Węgier, Peter Magyar, kontynuuje chłodną politykę swojego poprzednika Viktora Orbana wobec członkostwa Ukrainy w UE. 

Choć nie zablokował otwarcia pierwszego rozdziału negocjacji, jego rząd domagał się usunięcia z oficjalnych konkluzji unijnych słów "tak szybko, jak to możliwe" w kontekście akcesji Kijowa.

Podczas konferencji prasowej po szczycie Rady Europejskiej premier Magyar podkreślił, że otwarcie wszystkich sześciu klastrów negocjacyjnych jednocześnie nie jest dobrym pomysłem. Jego zdaniem taki krok mógłby wysłać "zły sygnał" do krajów Bałkanów Zachodnich - Serbii, Albanii, Czarnogóry i Macedonii Północnej - które od lat czekają na postępy w swoich procesach akcesyjnych.

15 czerwca kraje Wspólnoty jednogłośnie zatwierdziły otwarcie pierwszego formalnego rozdziału negocjacyjnego dla obu krajów.

Ukraina i Mołdawia liczyły na szybkie otwarcie wszystkich klastrów negocjacyjnych do połowy lipca. Teraz jednak harmonogram ten stoi pod znakiem zapytania.