Południowa Szwecja zmaga się z poważnymi niedoborami wody spowodowanymi długotrwałą suszą. Władze lokalne wprowadzają kolejne ograniczenia, a mieszkańcy i turyści muszą liczyć się z utrudnieniami. Sytuację pogarszają nadchodzące upały, które mogą sięgnąć nawet 35 stopni Celsjusza. Sytuacja na Gotlandii określana jest jako "krytyczna".
- Po więcej aktualnych informacji zapraszamy do RMF24.pl
Na Gotlandii, gdzie w Visby odbywa się Tydzień Polityczny Almedalen (festiwal z platformą do dialogu na tematy społeczno-polityczne) z udziałem 30-40 tysięcy gości, władze zdecydowały się na zmniejszenie ciśnienia wody w kranach. Dodatkowo zamknięto publicznie dostępne punkty z wodą pitną. Jak podkreślają przedstawiciele regionu, poziom wód gruntowych i powierzchniowych znacząco spadł po dłuższym okresie bez opadów.
W trzecim co do wielkości mieście Szwecji, Malmoe, rozpoczęto kampanię zachęcającą mieszkańców do ograniczenia zużycia wody. Wyłączono publiczne prysznice przy kąpieliskach oraz wprowadzono oszczędności w miejskich stołówkach. W regionie Skania zakazano podlewania roślin i zamknięto fontanny.
Według szwedzkiego instytutu meteorologiczno-hydrologicznego SMHI, na południu kraju notuje się niski stan wielu rzek, m.in. Lagan, Ronnebyan, Ronne, Kaevlingean oraz części Eman z dopływami. Niewystarczający poziom wód gruntowych występuje w siedmiu regionach na południe od Sztokholmu. Ekspertka SMHI, Nina Bosshard, podkreśla, że aby przywrócić odpowiedni poziom wód, potrzebne są długotrwałe opady, na które latem trudno liczyć.
"Aby przywrócić poziom wód w jeziorach i ciekach wodnych potrzebne są długookresowe opady. Prawdopodobieństwo takiego zjawiska w miesiącach letnich jest niskie, większość opadów wyparowuje lub jest absorbowana przez roślinność" - podkreśliła ekspertka.
Na Gotlandii do problemów hydrologicznych przyczynia się także eksploatacja wapienia, wymagająca dużych ilości wody. W okresie letnim, ze względu na napływ turystów, zapotrzebowanie na wodę na wyspie wzrasta nawet o 30 procent. Władze regionu postulują wprowadzenie podatku turystycznego, który miałby pomóc w rozbudowie infrastruktury wodnej.
Instytut SMHI ostrzega, że w najbliższych dniach południową Szwecję czekają upały. W czwartek i piątek temperatura może osiągnąć nawet 35 stopni Celsjusza, co dodatkowo utrudni walkę z niedoborami wody.
Jak zauważają dziennikarze, temat deficytu wody nie dominuje w głównych debatach w trakcie Tygodnia Politycznego. Politycy zajęci są kampanią przed zaplanowanymi na początek września wyborami parlamentarnymi. Władze regionu domagają się wprowadzenia podatku od turystów.



