Do pożaru doszło po godz. 9. Strażacy przyznają, że sytuacja, z uwagi na lokalizację wyglądała poważnie, jednak szybko została opanowana. Nikomu nic się nie stało.
Spaleniu uległy ubrania znajdujące się w pomieszczeniu socjalnym. Ewakuowano 50 osób, nikt nie został poszkodowany. Na miejscu było sześć zastępów PSP - powiedział asp. Mariusz Kapsa.
Dodał, że ewakuowani to pracownicy i klienci, którzy znajdowali się w pobliżu tego miejsca. Zakończyliśmy działania; zagrożenie nie było takie duże, na jakie wyglądało - przekazał asp. Kapsa.
Asp. sztab. Artur Wojdat z komisariatu kolejowego Policji przekazał, że doszło do zadymienia, ale sytuacja została szybko opanowana.
Trwają czynności dochodzeniowo-śledcze - dodał.