Chłopiec, zjeżdżając na tzw. "jabłuszku", uderzył w bok przejeżdżającego samochodu. 10-latek bawił się na Placu Krofeya w Bytowie w Pomorskiem. Na miejscu lądował śmigłowiec LPR. "27-letni kierowca był trzeźwy. Jak przekazał, nie zauważył zjeżdżającego chłopca" – mówi RMF FM Dawid Łaszcz, oficer prasowy Komendanta Powiatowego Policji w Bytowie.
- Najnowsze informacje z kraju i ze świata na rmf24.pl.
Jak ustalił reporter RMF FM, 10-latek ma uraz głowy. Na miejscu lądował śmigłowiec LPR, który zabrał chłopca do szpitala w Gdańsku.
Do zdarzenia doszło około godziny 14:00, gdy 10-latek zjeżdżał z górki na dziecięcym ślizgu. 27-letni kierowca samochodu był trzeźwy. Jak przekazał policjantom, nie zauważył zjeżdżającego chłopca.
Technik kryminalistyki zabezpieczył ślady, wykonał oględziny miejsca oraz pojazdu. Policjanci wyjaśniają wszystkie okoliczności tego zdarzenia - przekazał RMF FM Dawid Łaszcz, oficer prasowy Komendanta Powiatowego Policji w Bytowie.
Funkcjonariusze apelują do rodziców i opiekunów o szczególną ostrożność podczas zimowych zabaw na śniegu.
Wybierajmy miejsca z dala od ruchu pojazdów, ogrodzeń i innych przeszkód, aby zapobiegać niebezpiecznym sytuacjom - podkreśla policjant.


