Prezydent Donald Trump powiedział w sobotę, że podniesie z 10 do 15 procent tymczasowe globalne cła na towary importowane. To reakcja na werdykt Sądu Najwyższego USA, który wcześniej w piątek unieważnił większość taryf nałożonych przez prezydenta USA w 2025 r.

  • Najnowsze wiadomości z kraju i ze świata znajdziesz na RMF24.pl. Bądź na bieżąco.

Prezydent USA Donald Trump poinformował w piątek, że nałożył 10-proc. cła na wszystkie kraje. Dodał, że taryfy wejdą w życie "niemal natychmiast". Decyzja Trumpa byłą reakcją na werdykt Sądu Najwyższego USA, który unieważnił większość taryf nałożonych przez prezydenta USA w 2025 r.

Jak przekazała agencja Reutera, w sobotę Trump stwierdził, że chce podnieść tę stawkę z 10 do 15 proc.

"...jako Prezydent Stanów Zjednoczonych Ameryki, ze skutkiem natychmiastowym podniosę z 10 proc. ogólnoświatowe cła na kraje, z których wiele od dziesięcioleci »okradało« Stany Zjednoczone bezkarnie (do czasu mojego pojawienia się!), do w pełni dozwolonego i prawnie przetestowanego poziomu 15 proc." - napisał Trump na platformie Truth Social.

I dodał: "W ciągu najbliższych kilku miesięcy administracja Trumpa określi i wprowadzi nowe, prawnie dopuszczalne cła, które będą kontynuacją naszego niezwykle skutecznego procesu Uczynienia Ameryki Ponownie Wielką - WIĘKSZĄ NIŻ KIEDYKOLWIEK WCZEŚNIEJ!!! Dziękuję za uwagę. Prezydent DONALD J. TRUMP".

Cła na 150 dni, w wysokości do 15 proc.

Amerykański Sąd Najwyższy zadał w piątek poważny cios w centralny punkt polityki zagranicznej i gospodarczej Trumpa, unieważniając cła nałożone na podstawie ustawy IEEPA (International Emergency Economic Powers Act). Obalone zostały najbardziej kontrowersyjne podatki importowe, w tym 10 proc. cło minimalne na towary niemal z wszystkich państw, 15 proc. cła na towary z UE, a także karne cła nakładane na Chiny, Kanadę, Meksyk, czy Brazylię.

Prezydent USA skrytykował decyzję sądu i jeszcze tego samego dnia podpisał rozporządzenie w sprawie 10-proc. ceł na towary ze wszystkich państw, nałożone na podstawie innych przepisów.

Trump po wyroku Sądu Najwyższego, stwierdził, że wykorzysta alternatywne wobec IEEPA (International Emergency Economic Powers Act - przyp. red.) uprawnienia dotyczące nakładania ceł i podpisze rozporządzenie nakładające globalne 10-procentowe cło na podstawie sekcji 122 ustawy o handlu. Przepisy te pozwalają na wprowadzenie tymczasowych, globalnych taryf na okres 150 dni w wysokości do 15 proc.

Prezydent zapowiedział, że resort handlu rozpocznie dochodzenia na mocy innych przepisów (m.in. pod kątem nieuczciwych praktyk handlowych), które potrwają dłużej, ale dadzą podobny efekt. Trump wyraził przekonanie, że ostatecznie wysokość ceł może być wyższa niż przed wyrokiem Sądu.

Prezydent stwierdził przy tym, że orzeczenie Sądu - wbrew woli sędziów - w praktyce daje mu jeszcze większe uprawnienia w polityce handlowej, potwierdzając m.in. prawo do samodzielnego nakładania embarga.

Amerykańskie firmy domagają się zwrotu kosztów

Po piątkowej decyzji Sądu Najwyższego o unieważnieniu ceł nałożonych przez prezydenta USA Donalda Trumpa amerykańskie firmy domagają się zwrotu kosztów ceł o łącznej wysokości ponad 130 mld dolarów - poinformował w sobotę brytyjski dziennik "Financial Times".

Według danych Urzędu Celnego i Ochrony Granic (Customs and Border Protection), przytaczanych przez "FT", środki uzyskane do połowy grudnia 2025 r. z wprowadzonych ceł wyniosły 133,5 mld dolarów. Z kolei dane Uniwersytetu Yale mówią o 142 mld dolarów za cały 2025 r., a bank JPMorgan szacuje, że całkowita kwota z pobranych ceł może wynieść nawet 200 mld dolarów.

Jak poinformował brytyjski dziennik, grupy biznesowe, reprezentujące duże i małe przedsiębiorstwa w USA, wezwały do szybkiego przeprowadzenia procesu zwrotu kosztów, choć przedstawiciele administracji w Waszyngtonie i analitycy przestrzegają, że może on zająć nawet lata.

Szybki zwrot niedopuszczalnych ceł będzie miał znaczenie dla ponad 200 tys. małych przedsiębiorstw importowych w tym kraju i pomoże wesprzeć silniejszy wzrost gospodarczy w tym roku - ocenił Neil Bradley z Amerykańskiej Izby Handlowej (US Chamber of Commerce), cytowany przez "FT".