Od początku 2026 roku strażacy w Wielkopolsce interweniowali już przy ponad 1020 pożarach w budynkach mieszkalnych – to wzrost o 18 procent w porównaniu z analogicznym okresem ubiegłego roku. W wyniku tych zdarzeń życie straciło 9 osób, w tym dwoje dzieci, a 32 zostały ranne – poinformował rzecznik wielkopolskiej Państwowej Straży Pożarnej, mł. asp. Martin Halasz.
- Najnowsze informacje z kraju i ze świata znajdziesz na RMF24.pl. Bądź na bieżąco.
Wspomniane dane obejmują czas od początku stycznia do środy, 25 marca.
Dla porównania, w tym samym okresie 2025 roku odnotowano 868 pożarów, 36 osób zostało rannych, a 8 zginęło.
W ostatnich dniach doszło do kilku tragicznych zdarzeń. We wtorek w Wysokiej (powiat pilski) pożar mieszkania zakończył się śmiercią dwojga dzieci. W ubiegłym tygodniu w Kościanie ogień w kamienicy pochłonął jedną ofiarę śmiertelną, a dwie osoby trafiły do szpitala.
Strażacy podkreślają, że najczęstszymi przyczynami pożarów są: nieprawidłowa eksploatacja urządzeń grzewczych i instalacji kominowych, wady lub przeciążenia instalacji elektrycznej, nieostrożność dorosłych (np. zaprószenie ognia papierosem), zabawa dzieci ogniem, niewłaściwe użytkowanie urządzeń gazowych oraz nieprawidłowe składowanie materiałów łatwopalnych.
Przypominają, że zgodnie z przepisami przeciwpożarowymi i prawem budowlanym, to właściciel lub zarządca budynku odpowiada za zapewnienie bezpieczeństwa pożarowego. Obejmuje to m.in. regularne kontrole instalacji elektrycznej, gazowej i kominowej, usuwanie usterek oraz utrzymanie drożności dróg ewakuacyjnych.
Strażacy apelują także o montaż czujek dymu i tlenku węgla oraz korzystanie z akcji profilaktycznych, takich jak "Czujka Dymu Pod Każdą Strzechą".


