Polscy badacze poszukujący w Ugłach na Ukrainie ofiar rzezi wołyńskiej znaleźli ​ludzkie szczątki - poinformowała RMF FM Karolina Romanowska, szefowa Stowarzyszenia Polsko-Ukraińskie Pojednanie, które uzyskało zgodę na prace poszukiwawcze.

  • Najnowsze informacje z kraju i ze świata znajdziesz na RMF24.pl. Bądź na bieżąco.

Polscy badacze znaleźli w Ugłach ludzkie szczątki. Jak dowiedział się reporter RMF FM Krzysztof Zasada, to jeden szkielet, najpewniej mężczyzny, który leży na boku i w chwili pochówku był bez ubrania. Wiele wskazuje na to, że przyczyna śmierci nie była naturalna.

To nie jest grób. Ta osoba leży na boku. Obok znaleźliśmy pocisk, więc być może - tutaj nie robimy ekshumacji - ta osoba została po prostu dochowana do tego masowego grobu, ale nie jesteśmy w stanie niczego jeszcze stwierdzić - precyzuje szefowa Stowarzyszenia Polsko-Ukraińskie Pojednanie. 

Do tej pory ekipom nie udało się natrafić na dół, w którym pochowano kilkudziesięciu naszych rodaków. Do końca dnia poszukiwania będą kontynuowane. 

W przyszłym tygodniu pojawi się kolejny wniosek o zgodę na poszukiwania. Polskie ekipy zamierzają zdobyć zdjęcia lotnicze tego terenu sprzed kilkudziesięciu lat.

"Szukanie igły w stogu siana"

Fiaskiem zakończyły się poszukiwania zbiorowej mogiły polskich ofiar rzezi wołyńskiej w Ugłach na Ukrainie. 

Ekipy badaczy przekopały znaczny fragment ziemi w okolicach starego ewangelickiego cmentarza, gdzie miał być dół ze szczątkami kilkudziesięciu naszych rodaków zamordowanych w 1943 roku przez ukraińskich nacjonalistów. Znaleziono szkielet tylko jednej osoby. Szefowa stowarzyszenia Polsko-Ukraińskie Pojednanie Karolina Romanowska, która otrzymała zgodę na poszukiwania, zapowiada powrót w to miejsce.

To jest szukanie trochę igły w stogu siana - mówi reporterowi RMF FM Krzysztofowi Zasadzie. 

Muszę też przypomnieć, że w Późnikach było pięć takich wyjazdów i w sumie pięćdziesiąt pełnych dni prac poszukiwawczych, a u nas jest dopiero dzień piąty. Jak tylko wrócimy do Polski, prawdopodobnie od poniedziałku bierzemy się do pracy. Mam nadzieję też, że niedługo dojdzie do powrotu i pogłębimy naszą wiedzę na ten temat - dodaje Karolina Romanowska.

Kolejny wniosek do ukraińskich władz ma obejmować szerszy teren, a także zgodę na ekshumacje odnalezionych szczątków jednego człowieka.