Do niecodziennej kolizji doszło w niedzielny wieczór w Poznaniu. Zderzyły się trzy autobusy miejskie zjeżdżające do zajezdni. Przyczyną całego zamieszania była leżąca na drodze latarnia.
- Najnowsze informacje z kraju i ze świata znajdziesz na RMF24.pl. Bądź na bieżąco.
Jak wyjaśniła w rozmowie z RMF24.pl rzeczniczka poznańskiego MPK Agnieszka Smogulecka, do kolizji doszło w niedzielę ok. godz. 23:30, gdy trzy autobusy komunikacji miejskiej zjeżdżały do zajezdni przy ul. Warszawskiej.
Pierwszy pojazd najechał na przewróconą na jezdnię latarnię uliczną. Kierowca z jakichś powodów jej nie zauważył. Wtedy w jego tył wjechał drugi autobus, a ten z kolei został uderzony przez trzeci.
Wszyscy kierowcy zostali ukarani mandatami karnymi. Autobusy zostały uszkodzone, więc rutynowo zatrzymano dowody rejestracyjne - powiedziała nam Agnieszka Smogulecka.
Jak z kolei przekazał nam podkomisarz Łukasz Paterski z poznańskiej policji, latarnia przewróciła się na drogę za sprawą osobowej skody, która, jadąc w przeciwnym do autobusów kierunku, uderzyła w nią. Chwilę później na leżącą przeszkodę najechał pojazd MPK.
Poznańskie przedsiębiorstwo szacuje straty. W kolizji nikt nie ucierpiał. W autobusach nie było pasażerów.
Na ten moment rzecznik MPK Poznań nie ma informacji, czy wobec kierowców zostaną wyciągnięte konsekwencje służbowe.


