W Szczytnie w woj. warmińsko-mazurskim motocyklista nie zatrzymał się do kontroli policyjnej. Po krótkim pościgu uderzył w wiatę przystankową. Okazało się, że był to funkcjonariusz, który teraz zostanie dyscyplinarnie zwolniony ze służby.
- Więcej aktualnych informacji z Polski i ze świata znajdziesz na stronie głównej RMF24.pl.
Jak informuje reporter RMF FM Piotr Bułakowski, do zdarzenia doszło w piątkowy wieczór w Szczytnie w województwie warmińsko-mazurskim.
Policjanci wytypowali motocyklistę do rutynowej kontroli drogowej. Mężczyzna jednak zignorował polecenia funkcjonariuszy i zaczął uciekać.
Po krótkim pościgu doszło do groźnie wyglądającego wypadku – motocyklista uderzył w wiatę przystankową. Na szczęście w chwili zdarzenia przy przystanku nie było żadnych osób postronnych.
Kierowca motocykla z lekkimi obrażeniami został przewieziony do szpitala.
Jak się okazało, uciekinierem był 24-letni policjant z pięcioletnim stażem w służbie. Mężczyzna był trzeźwy i posiadał wymagane uprawnienia do kierowania motocyklem.
Motywy jego zachowania pozostają nieznane. Został już zawieszony, rozpoczęto też procedurę dyscyplinarnego wydalenia ze służby.


