Wstrząsające zdarzenie w podwarszawskich Ząbkach. Prokuratura Rejonowa w Wołominie wszczęła śledztwo w sprawie śmierci 2-letniego dziecka w sąsiedztwie jednego ze żłobków. Według wstępnych ustaleń policji, chłopiec utonął w oczku wodnym po tym, jak sam wyszedł z terenu placówki.

  • Najnowsze informacje z kraju i ze świata znajdziesz na RMF24.pl

Do tragedii doszło w środę po godzinie 16:00 w sąsiedztwie jednego ze żłobków w Ząbkach pod Warszawą. Mimo natychmiastowej akcji reanimacyjnej, życia 2-latka nie udało się uratować.

W związku z tym dramatycznym wydarzeniem, zarówno rodzina zmarłego dziecka, jak i opiekunki ze żłobka otrzymali profesjonalną pomoc psychologiczną.

Wstępne ustalenia policji

Jak informuje reporter RMF FM Michał Dobrołowicz, według wstępnych ustaleń policji 2-letni chłopiec utonął w oczku wodnym po tym, jak sam wyszedł z terenu żłobka.

Znajdował się wtedy pod opieką pracowników placówki. 

Śledczy ustalają teraz, w jaki sposób dziecko samo wyszło ze żłobka i otworzyło furtkę na sąsiednią posesję, na terenie której znajduje się oczko wodne.

Prokuratura wszczyna śledztwo

Prokuratura Rejonowa w Wołominie wszczęła śledztwo mające na celu wyjaśnienie wszystkich okoliczności śmierci dziecka. Na dziś zaplanowano także przesłuchania kolejnych świadków.

Wiadomo, że postępowanie jest prowadzone w kierunku nieszczęśliwego wypadku.