17-letni Łukasz G., podejrzany o brutalne zamordowanie swojego 38-letniego ojczyma i 87-letniej babci w miejscowości Kadłub (woj. opolskie), w momencie popełnienia zbrodni nie był pod wpływem alkoholu ani narkotyków.
- 17-latek podejrzany o podwójne zabójstwo w Kadłubie nie był pod wpływem alkoholu ani narkotyków w chwili zbrodni - wynika z badań toksykologicznych.
- Nastolatek przyznał się do zabójstwa ojczyma i babci; ofiary miały liczne rany rąbane, sprawca użył siekiery i młotka oraz nagrał przebieg zbrodni.
- Najnowsze informacje z kraju i ze świata znajdziesz na RMF24.pl. Bądź na bieżąco.
Do zdarzenia doszło pod koniec lutego w Kadłubie pod Strzelcami Opolskimi. Jak powiedział we wtorek rzecznik Prokuratury Okręgowej w Opolu Stanisław Bar, zlecone badania toksykologiczne wykazały, że w momencie popełnienia czynu podejrzany nie był pijany i nie znajdował się pod wpływem substancji psychoaktywnych. Nastolatek zostanie przebadany przez biegłych psychiatrów. Ze względu na wiek w zespole lekarzy będzie biegły z zakresu psychiatrii dziecięcej.
Jeżeli biegli uznają, że podejrzany o podwójne morderstwo ze szczególnym okrucieństwem jest poczytalny, grozi mu kara do 30 lat pozbawienia wolności.
Do tragedii doszło w nocy z 25 na 26 lutego w miejscowości Kadłub w województwie opolskim. Policjanci otrzymali informację o nagraniu mogącym być zapisem zbrodni. Gdy ustalili miejsce, w którym mogło dojść do przestępstwa, znaleźli tam zwłoki mężczyzny i kobiety.
Tego samego dnia zatrzymali podejrzanego, który ukrywał się w pobliskiej miejscowości. Nastolatek przyznał się do dokonania podwójnego morderstwa. U ofiar stwierdzono liczne rany rąbane - narzędziem zbrodni była siekiera i młotek.
Podczas wizji lokalnej podejrzany ze szczegółami opisał popełnione zbrodnie i wskazał na kolejność poszczególnych czynów - powiedział prokurator Stanisław Bar, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Opolu.
Śledczy ustalali m.in. przebieg zdarzeń w poszczególnych pomieszczeniach oraz sposób działania sprawcy.
Wskazał na narzędzia używane do uśmiercenia poszczególnych ofiar oraz w którym momencie popełnionych zbrodni doszło do rejestracji audio i wideo, a następnie zamieszczenia tego materiału w przestrzeni internetowej - dodał prokurator. Wizja lokalna nie przyniosła jednak przełomu w sprawie motywu zbrodni.
Sprawca całą zbrodnię miał nagrać, a wideo opublikować w internecie. Podejrzany wskazał, że w jego życiu zaszły zdarzenia, które - jak twierdzi - miały go popchnąć do tych zachowań. Potwierdził również, że jest autorem nagrań i sam zamieścił je w internecie - przekazał wcześniej prokurator Stanisław Bar.
Śledczy zwracają uwagę, że podczas przesłuchania 17-latek był spokojny i odpowiadał na pytania.
Był opanowany, logiczny, uporządkowany. Był zorientowany w charakterze wykonywanych czynności - mówił rzecznik opolskiej prokuratury.
Mimo młodego wieku podejrzany będzie odpowiadał jak osoba dorosła. Usłyszał zarzut podwójnego zabójstwa ze szczególnym okrucieństwem. Grozi mu kara od 15 do 30 lat więzienia.


