Tragedia w miejscowości Kadłub wstrząsnęła całą Polską. Policja z Opola apeluje o uszanowanie prywatności bliskich 87-letniej kobiety i 38-letniego mężczyzny, którzy zginęli w tragicznych okolicznościach. "Apelujemy o powstrzymanie się od publikowania i udostępniania drastycznych zdjęć oraz nagrań" - czytamy w komunikacie opolskiej policji.
- Więcej ważnych informacji z Polski i ze świata znajdziesz na stronie głównej RMF24.pl.
Nastolatek podejrzewany jest o brutalne zamordowanie ojczyma i prababci w miejscowości Kadłub. Zbrodnię miał udokumentować i wrzucić do sieci. Policja podkreśla, że nagrania zaczęły żyć własnym życiem w internecie i przypomina, że udostępnianie podobnych treści może być karane.
W oficjalnym komunikacie opolskiej policji czytamy: "W związku z dzisiejszym zdarzeniem w Kadłubie apelujemy o powstrzymanie się od publikowania i udostępniania drastycznych zdjęć oraz nagrań z miejsca zbrodni! W obliczu całej tragedii rodzina zmarłej 87-latki i 38-latka zasługuje na uszanowanie ich prywatności. Nikt nie chciałby znaleźć się w podobnej sytuacji i oglądać śmierci ani cierpienia bliskiej osoby w internecie. Szacunek dla zmarłych w wyniku dzisiejszej zbrodni i ich bliskich jest ważniejszy niż jakiekolwiek zasięgi i lajki" - czytamy.
Osoby udostępniające takie treści mogą zostać ukarane grzywną, ograniczeniem wolności, a w skrajnych przypadkach także karą pozbawienia wolności.
Do tragedii doszło w nocy z 25 na 26 lutego w miejscowości Kadłub w województwie opolskim. Według dotychczasowych ustaleń sprawcą miał być 17-letni chłopak, którego ofiarami byli jego ojczym oraz prababcia.
Stanisław Bar, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Opole, przekazał, że u ofiar stwierdzono liczne rany rąbane. Z nieoficjalnych informacji wynika, że narzędziem zbrodni była siekiera.
17-latek miał zbiec z domu po dokonaniu zbrodni. Został zatrzymany około godziny 13:00 w innym powiecie. Obecnie prowadzone są czynności prokuratorskie w Strzelcach Opolskich.
Nastolatek miał wcześniej ćwiczyć ciosy siekierą w garażu. Następnie ustawił kamerę w pokoju i zaatakował 87-letnią kobietę oraz 38-letniego mężczyznę podczas snu, gdy ofiary nie miały szans się bronić.
Chłopak miał z premedytacją zadawać ciosy, a po dokonaniu zbrodni opublikował w mediach społecznościowych kilka brutalnych filmów.
To właśnie te materiały pozwoliły funkcjonariuszom z Centralnego Biura Zwalczania Cyberprzestępczości namierzyć podejrzanego i ustalić miejsce tragedii. Funkcjonariusze po przybyciu na miejsce odnaleźli zmasakrowane ciała ofiar. Kilka godzin później 17-latek został odnaleziony w zaroślach na terenie sąsiedniego powiatu krapkowickiego i trafił do komendy policji w Strzelcach Opolskich. Funkcjonariusze i prokuratura nie ujawniają na razie szczegółów dotyczących motywów działania podejrzanego.


