Do groźnego wybuchu pieca doszło w Nowej Wsi Królewskiej (woj. kujawsko-pomorskie). Zniszczony został dom, w którym mieszkały trzy rodziny. Fragment ściany runął na łóżeczko, w którym spało niemowlę.
- W wyniku wybuchu pieca centralnego ogrzewania w Nowej Wsi Królewskiej zniszczony został dom zamieszkiwany przez trzy rodziny, a fragment ściany runął na łóżeczko z trzymiesięcznym dzieckiem, które na szczęście nie odniosło poważnych obrażeń.
- Najbardziej poszkodowany został 42-latek, w którego mieszkaniu doszło do eksplozji - trafił do szpitala z poparzeniami dłoni i lekką raną głowy.
- Dom nie nadaje się już do zamieszkania, a poszkodowane rodziny znalazły tymczasowe schronienie u sąsiadów; lokalne władze zadeklarowały pomoc.
- Po więcej aktualnych informacji zapraszamy na RMF24.pl.
Strażacy dostali zgłoszenie o zdarzeniu w nocy z niedzieli na poniedziałek - powiedział RMF24.pl bryg. Piotr Rogowski z Komendy Powiatowej PSP w Wąbrzeźnie.
Po dojeździe na miejsce okazało się, że w starym, ceglanym, parterowym domu wybuchł piec centralnego ogrzewania. Dom był podzielony na trzy lokale, w którym mieszkały trzy rodziny. Łącznie w momencie wybuchu w środku było 6 osób.
Mieszkanie, w którym wybuchł piec, zostało doszczętnie zniszczone - ściany zewnętrzne straciły pion, zawaliły się także ściany działowe.
Jedna z nich runęła na stojące w sąsiednim lokalu łóżeczko, w którym spało trzymiesięczne dziecko.
Spod cegieł z zaprawą murarską wydobył je ojciec. Dziecku na szczęście nic poważnego się nie stało. Przytomne trafiło do szpitala na obserwację.
Mocniej poszkodowany został 42-latek, w którego mieszkaniu eksplodował piec.
Przytomnego mężczyznę ewakuowały służby. Trafił do szpitala z poparzonymi dłońmi i lekką raną głowy.
W mieszkaniu nie doszło do pożaru - podkreślił bryg. Rogowski.
Rzecznik wąbrzeskich strażaków przekazał, że uszkodzony dom nie nadaje się już do zamieszkania. Feralnej nocy zamieszkujące w nim rodziny przyjęli do siebie sąsiedzi.
Na miejscu pojawił się miejscowy wójt, który wyraził chęć pomocy.


