Po ponad czterech latach od zaginięcia 57-letniego Polaka w Wielkiej Brytanii, śledczy odnaleźli w londyńskim lesie walizkę z jego ciałem. Makabrycznego odkrycia dokonano dzięki międzynarodowej współpracy polskich i brytyjskich służb, która doprowadziła także do zatrzymania podejrzanych o udział w zbrodni.

  • Po czterech latach znaleziono zwłoki Polaka zaginionego w Wielkiej Brytanii.
  • Ciało było w walizce; makabrycznego odkrycia dokonano w londyńskim lesie.
  • O sprawie szerzej piszemy w poniższym artykule.
  • Więcej ważnych informacji z Polski i ze świata znajdziesz na stronie głównej RMF24.pl.

Pod koniec grudnia 2021 roku brytyjskie służby otrzymały zgłoszenie o zaginięciu 57-letniego Polaka, który od sześciu lat mieszkał i pracował w Wielkiej Brytanii. Zaniepokojona rodzina z Polski, z którą mężczyzna utrzymywał regularny kontakt, zaalarmowała policję, gdy nagle przestał odpowiadać na telefony i wiadomości.

Za wyjaśnienie okoliczności zaginięcia odpowiadali funkcjonariusze z Thames Valley Police. Pomimo kilku miesięcy intensywnych poszukiwań, nie udało się ustalić miejsca pobytu zaginionego. Przełom nastąpił dopiero w październiku 2022 roku, kiedy śląscy policjanci, współpracując z brytyjskimi organami ścigania, ustalili, że w listopadzie 2021 roku w miejscowości Slough mogło dojść do zabójstwa Polaka.

Przełom w śledztwie i pierwsze zatrzymania

Śledczy wytypowali osoby mogące mieć związek ze sprawą. Zgromadzony materiał dowodowy przekazano do Prokuratury Okręgowej w Gliwicach, która wszczęła śledztwo.

12 stycznia 2023 roku zatrzymano 25-letnią Kamilę W. oraz 33-letniego Adriana N. - mieszkańców Bielska-Białej. Podczas przesłuchań przyznali oni, że byli świadkami zdarzenia, do którego doszło na terenie Wielkiej Brytanii, jednak nie powiadomili żadnych służb o popełnionej zbrodni, nie udzielili pomocy pokrzywdzonemu oraz utrudniali postępowanie poprzez wprowadzanie organów ścigania w błąd.

Na wniosek prokuratury oboje zostali tymczasowo aresztowani. Zatrzymani wskazali osoby odpowiedzialne za popełnienie zabójstwa.

Międzynarodowa współpraca

Ze względu na międzynarodowy charakter sprawy, w sierpniu 2023 roku polski prokurator generalny (był nim wówczas Zbigniew Ziobro) zawarł z zastępcą prokuratora naczelnego Zjednoczonego Królestwa umowę o powołaniu wspólnego zespołu śledczego. W jego skład weszli prokuratorzy i policjanci z Polski oraz Wielkiej Brytanii, a także przedstawiciele Eurojust (Agencja Unii Europejskiej ds. Współpracy Wymiarów Sprawiedliwości w Sprawach Karnych).

Celem zespołu było ułatwienie współpracy w zakresie dochodzenia i ścigania przestępstwa popełnionego na terenie Zjednoczonego Królestwa oraz wsparcie śledztwa prowadzonego w Polsce.

Odnalezienie zwłok i ekstradycje podejrzanych

W 2023 roku, dzięki współpracy z oficerem łącznikowym polskiej policji w Wielkiej Brytanii, w Londynie zatrzymano 28-letniego Adriana P. (zamieszkałego w Londynie) oraz 36-letniego Tomasza W. - zamieszkałego w Grudziądzu, podejrzanego o zabójstwo 57-latka i ukrycie jego zwłok.

Na początku lutego 2026 roku, podczas wspólnych działań śledczych w Londynie, odnaleziono w terenie leśnym walizkę ze zwłokami. Sekcja zwłok oraz badania DNA potwierdziły, że było to ciało zaginionego 57-latka.

Wcześniej, w styczniu 2026 roku, Adrian P. został przekazany przez stronę brytyjską do Polski. Prokurator z Prokuratury Okręgowej w Gliwicach przedstawił mu zarzuty pobicia oraz utrudniania postępowania w związku z ukryciem zwłok i zacieraniem śladów przestępstwa.

Drugi z podejrzanych, Tomasz W., został przekazany do Polski 26 lutego i 3 marca usłyszał zarzut zabójstwa.

Obaj mężczyźni zostali tymczasowo aresztowani. Tomaszowi W. za zabójstwo grozi kara nawet dożywotniego więzienia, natomiast Adrianowi P. za pobicie oraz utrudnianie postępowania i zacieranie śladów przestępstwa - do 8 lat pozbawienia wolności.