​Rosja przygotowuje operację hybrydową na wielką skalę przeciwko Europie - pisze portal delfi.lt na podstawie materiałów z forum na temat ochrony infrastruktury krytycznej, które odbyło się w Wilnie.

  • Zdaniem specjalistów dotychczasowe incydenty - m.in. przecinanie kabli, sabotaż infrastruktury czy loty dronów nad bazami NATO - to element systematycznego rozpoznania i testowania reakcji Zachodu.
  • Eksperci wskazują, że Europa jest wciąż słabo przygotowana na skoordynowane ataki na infrastrukturę. Więcej informacji w poniższym tekście.
  • Więcej aktualnych informacji z Polski i ze świata znajdziesz na stronie głównej RMF24.pl. Bądź na bieżąco.

"Dotychczasowe ataki hybrydowe - przecinanie kabli podmorskich, balony przemytnicze, sabotaż infrastruktury kolejowej, drony nad bazami wojskowymi - należy traktować nie jako incydenty, lecz jako systematyczną operację rozpoznawczą, w której przeciwnik testuje metody i obserwuje reakcje Zachodu" - czytamy w publikacji delfi.lt, która ukazała się w czwartek.

"Kolejnym krokiem może być wielkoskalowa operacja hybrydowa, na którą Europa nie jest jeszcze przygotowana" - ostrzegli eksperci zebrani na forum zorganizowanym z inicjatywy kolei litewskich LTG i poświęconym mobilności wojskowej oraz odporności (The LTG Forum on Military Mobility and Resilience), które odbyło się przed kilkoma tygodniami w Wilnie.

Scenariusz "przerwania linii komunikacyjnych"

Dyrektor Europejskiego Centrum Doskonałości ds. Zwalczania Zagrożeń Hybrydowych (Hybrid CoE) Jukka Savolainen podczas spotkania w Wilnie przedstawił scenariusz, w którym nie jeden, lecz 10 lub 30 statków jednocześnie przerywa europejskie linie komunikacyjne

Ponieważ pokazaliśmy, że zwykle nie jesteśmy w stanie przypisać takich działań żadnemu państwu, w pewnym sensie zezwalamy na takie działania - powiedział fiński ekspert.

Jego zdaniem operacja na dużą skalę nastąpi w momencie, gdy Europa będzie przygotowywać się do podjęcia ważnej decyzji politycznej.

Savolainen zwrócił też uwagę na balony znad Białorusi nad Litwą. Następnym razem balon może zakłócać nawigację satelitarną i mieć ogromny zasięg oddziaływania. A jeśli zostanie wypuszczony z terytorium UE, znowu nie przypiszemy tego żadnemu państwu - ostrzegł.

Wskazał też na lukę systemową: Obecnie sprawy dotyczące przeciętych kabli trafiają do zwykłej policji, a po pół roku rozpatruje je sędzia lokalnego sądu, który nie rozumie międzynarodowej polityki bezpieczeństwa

Ekspert ocenił, że konieczne jest stworzenie nowych mechanizmów działania.

Pełne spektrum działań hybrydowych

Były litewski wiceminister obrony Edvinas Kerza przypomniał, że jeszcze dekadę temu mówiono głównie o cyberatakach, a dziś mamy do czynienia z pełnym spektrum działań hybrydowych. 

Wymienił pożar w magazynie pomocy dla Ukrainy w Wielkiej Brytanii, podpalenie sklepu IKEA w Wilnie przez 18-letniego Ukraińca działającego na zlecenie rosyjskiego GRU, bomby w przesyłkach DHL na trasie Litwa-Niemcy oraz codzienne loty dronów rozpoznawczych nad bazami NATO na Litwie.
Andreas Schirmer z Sekretariatu Wspólnej Sieci UE ds. incydentów kolejowych zwrócił uwagę na szczególną podatność kolei na ataki hybrydowe. 

W Unii Europejskiej mamy 10 tys. km torów, które są dość łatwo dostępne. Systemy IT, sztuczna inteligencja, bazy danych w chmurze - wszystko to jest narażone na sabotaż - powiedział Schirmer.

Patrick Theuer z kolei niemieckich (Deutsche Bahn) podzielił się doświadczeniami po atakach na kable w Niemczech w 2022 r. Nie można ochronić 33 tys. km torów ani 5 700 stacji. Trzeba ustalać priorytety i budować odporność, by następny przecięty kabel nie sparaliżował północnych Niemiec, lecz tylko 10 km linii - powiedział.

Kryzys może nastąpić w każdej chwili

Uczestnicy forum podkreślili, że "dziś konieczne jest planowanie, tak jakby kryzys mógł nastąpić w każdej chwili".

Podczas dyskusji zorganizowanej przy współpracy z resortem transportu apelowano również o ambitniejsze wykorzystanie istniejących możliwości regionu.

Komunikat litewskiego resortu transportu podkreśla, że region "dysponuje silną bazą logistyczną, ale wciąż wymaga dostosowania do działania w warunkach kryzysowych". 

Oznacza to więcej tras rezerwowych, ujednolicone standardy i testy oparte na rzeczywistych scenariuszach. (...) Jeśli Europa chce stać się bardziej odporna, łańcuch mobilności musi zostać wzmocniony już teraz - podkreślono w komunikacie resortu.