Wołodymyr Zełenski w trakcie konferencji prasowej wyraził nadzieję, że unijna pożyczka dla Ukrainy nie będzie dłużej blokowana. Prezydent stwierdził, że wstrzymuje ją "jedna osoba w Unii Europejskiej" i zapowiedział, że "przekaże jej adres ukraińskim Siłom Zbrojnym".

  • Po więcej aktualnych informacji zapraszamy do RMF24.pl

"Mamy nadzieję, że jedna osoba w Unii Europejskiej nie będzie blokować 90 miliardów euro lub pierwszej transzy z 90 miliardów, i że ukraińscy żołnierze będą mieli broń. W przeciwnym razie podamy adres tego człowieka naszym Siłom Zbrojnym, i niech nasze chłopaki do niego dzwonią i rozmawiają z nim w swoim języku" - stwierdził Zełenski.

Węgry blokują 90 miliardów euro, które Unia Europejska chce pożyczyć Ukrainie. Blokada związana jest z konfliktem na linii Kijów-Budapeszt o przesył ropy rurociągiem Przyjaźń. Węgrzy utrzymują, że transfer surowca jest już możliwy, natomiast Ukraińcy tłumaczą, iż rurociąg nadal wymaga napraw. Infrastruktura przesyłowa została uszkodzona w wyniku rosyjskiego ataku powietrznego. Mimo to rząd Viktora Orbana oskarża Zełenskiego o próbę wywołania kryzysu energetycznego przed zbliżającymi się wyborami na Węgrzech.

Można z dużą dozą pewności założyć, że "człowiekiem, który blokuje pieniądze", jest w narracji Zełenskiego właśnie Viktor Orban.

Kijów musi m.in. dokonać przedpłaty za zamówione w Szwecji i Francji samoloty Gripen i Rafale.

Choć w opinii niektórych mediów ukraiński prezydent wypowiadał te słowa żartem, na jego twarzy próżno było doszukać się uśmiechu.

Orban i Zełenski raczej nie zostaną przyjaciółmi

Skoro Zełenski używa wobec Orbana retoryki, którą można by odebrać za próbę zastraszenia, węgierski premier odpowiada równie niepolitycznie.

W mediach społecznościowych Viktor Orban zapowiedział, że jeśli Ukraina nie wznowi pracy rurociągu Przyjaźń - wówczas "użyje siły".

"Nie będzie żadnych umów, żadnych kompromisów. Złamiemy siłą ukraińską blokadę naftową. Energia wkrótce znów popłynie rurociągiem Przyjaźń" - napisał.