Adwokat od "trumny na kółkach", Paweł Kozanecki, który był poszukiwany listem gończym, a ukrywał się przed wymiarem sprawiedliwości, został zatrzymany - dowiedział się dziennikarz RMF FM Krzysztof Zasada. Mężczyzna był ścigany, bo nie stawił się do odbycia kary półtora roku więzienia za spowodowanie w 2021 roku wypadku w Warmińsko-Mazurskiem. Zginęły w nim dwie kobiety. Ich samochód nazwał cynicznie "trumną na kółkach". Obecnie Kozanecki jest w Hrubieszowie w izbie zatrzymań. Jutro zostanie przewieziony konwojem do wskazanego przez sąd zakładu karnego w Łodzi.
- Najnowsze informacje z kraju i ze świata znajdziesz na RMF24.pl. Bądź na bieżąco.
Policjanci z Wydziału Poszukiwań i Identyfikacji Osób Komendy Wojewódzkiej Policji w Łodzi zatrzymali 46-letniego mężczyznę. Chodzi o Pawła Kozaneckiego (zgodził się na podawanie nazwiska).
Znany jako adwokat od "trumny na kółkach", był oskarżony o spowodowanie wypadku we wrześniu 2021 roku, w którym zginęły dwie kobiety, i skazany prawomocnym wyrokiem przez Sąd Okręgowy w Olsztynie na półtora roku więzienia.
Od początku maja był poszukiwany przez policję. Wystawiono za nim list gończy po tym, jak policja nie doprowadziła go do aresztu z powodu jego nieobecności w miejscu zamieszkania.
Łódzka policja poinformowała, że "dzięki żmudnej pracy, zaangażowaniu i analizie zebranych informacji oraz doskonałemu rozpoznaniu środowiska osób poszukiwanych, funkcjonariusze wytypowali konkretny adres, pod którym mógł przebywać 46-latek.
Dziś w godzinach popołudniowych policjanci przystąpili do realizacji operacji. Adwokat był całkowicie zaskoczony wizytą mundurowych. Nie stawiał oporu podczas zatrzymania. Był przekonany, że częste zmiany miejsca pobytu pozwolą mu pozostać nieuchwytnym.
Obecnie Paweł Kozanecki jest w Hrubieszowie w izbie zatrzymań. Jutro zostanie przewieziony konwojem do wskazanego przez sąd zakładu karnego w Łodzi.
Do wypadku doszło we wrześniu 2021 r. na drodze Barczewo - Jeziorany. Według aktu oskarżenia Kozanecki - kierując Mercedesem - naruszył zasady bezpieczeństwa w ruchu lądowym, przekroczył podwójną linię ciągłą i zjechał na przeciwny pas ruchu. Doprowadził do nieumyślnego wypadku drogowego - zderzenia z jadącym z naprzeciwka Audi 80. W rezultacie kierująca i pasażerka Audi zginęły na miejscu.
O śmiertelnym wypadku drogowym pod Barczewem stało się głośno, gdy niedługo po nim Kozanecki nagrał i opublikował w internecie film ze swoją wypowiedzią. Stwierdził w nim, że wypadek był konfrontacją bezpiecznego samochodu z "trumną na kółkach" i m.in. dlatego te kobiety zginęły. Wypowiedź zamieszczona na portalach społecznościowych zbulwersowała opinię publiczną.


