​36-letni obywatel Gruzji Elnur A., który jest podejrzany o zabójstwo Rosjanina w Białej Podlaskiej w Lubelskiem został w sobotę aresztowany. Mężczyzna przed prokuratorem nie przyznał się do winy. Wniosek o aresztowanie Gruzina prokuratura argumentowała tym, że może się ukryć, uciec czy też mataczyć w sprawie.

  • Po więcej aktualnych informacji z kraju i ze świata zapraszamy na stronę główną RMF24.pl.

"Sąd Rejonowy Lublin-Zachód w Lublinie zastosował wobec podejrzanego 36-latka środek zapobiegawczy w postaci tymczasowego aresztu na okres trzech miesięcy" - poinformowała w sobotę na portalu społecznościowym lubelska policja. Wniosek o aresztowanie Elnura A. prokuratura argumentowała tym, że mężczyzna może uciec i ukryć się, mataczyć w sprawie, a także grozi mu surowa kara. W przypadku zabójstwa - dożywotniego więzienia.

Podejrzany nie przyznał się do winy

Elnur A., obywatel Gruzji, został doprowadzony do lubelskiego wydziału ds. Przestępczości Zorganizowanej Prokuratury Krajowej w piątek wieczorem. Prokurator przedstawił mu zarzut zabicia 15 czerwca w Białej Podlaskiej obywatela Federacji Rosyjskiej. "Przesłuchany w charakterze podejrzanego Elnur A. nie przyznał się do popełnienia zarzucanego mu czynu i odmówił składania wyjaśnień" - informowała Prokuratura Krajowa na platformie X. 

Elnura A. policja zatrzymała w czwartek rano w jednym z hosteli w Piastowie pod Warszawą. Mężczyzna posługuje się paszportem wydanym na 36-letniego obywatela Gruzji. Według policji mężczyzna raczej działał sam, choć śledczy sprawdzają wszystkie okoliczności tej sprawy, m.in. czy ktoś mu pomagał w zorganizowaniu zamachu, a potem w ucieczce z miejsca zdarzenia.

Okoliczności zabójstwa Rosjanina w Białej Podlaskiej

Do zabójstwa doszło w poniedziałek rano na jednym z osiedli w Białej Podlaskiej (woj. lubelskie). Do ofiary podszedł mężczyzna, który oddał dwa strzały z broni krótkiej. Gdy pokrzywdzony upadł na ziemię, zabójca podszedł do niego i oddał jeszcze trzy strzały z bliskiej odległości. Oględziny zwłok wykazały łącznie siedem ran postrzałowych (głowy i klatki piersiowej oraz pleców), dokładnie pięć ran wlotowych i dwie wylotowe.

Co wiadomo o zabitym Rosjaninie?

Zastrzelony mężczyzna to 44-letni obywatel Federacji Rosyjskiej, artysta, który w przestrzeni medialnej występował jako Siemion Skriepiecki. Jako karykaturzysta i satyryk krytykował i wyśmiewał Władimira Putina, ale też Aleksandra Łukaszenkę oraz Ramzana Kadyrowa. Naprawdę nazywał się Robert Kuzowkow. Do Polski przeniósł się w 2021 roku. Twierdził, że groziły mu prześladowania polityczne. Zastępca ministra koordynatora służb specjalnych gen. Radosław Kujawa wyjaśniał, że służby ostrzegały Rosjanina o niebezpieczeństwie, ale on nie chciał ochrony, której udziela się na wniosek danej osoby.

Premier Donald Tusk podkreślał, że sprawa zabójstwa Rosjanina jest traktowana bardzo poważnie i dodał, że "istnieje podejrzenie, że za tym potencjalnym zabójcą są zleceniodawcy". Zaznaczył, że byłby to pierwszy taki przypadek w Polsce, gdyby potwierdziła się hipoteza, że zabójstwa dokonano na zlecenie polityczne ze strony obcego państwa. Minister koordynator służb specjalnych Tomasz Siemoniak podał natomiast, że w sprawie zabójstwa intensywnie badany będzie wątek udziału obcych służb.