W Radomsku doszło do niebezpiecznego incydentu z udziałem nietrzeźwego kierowcy. 40-letni mężczyzna, mając blisko 3 promile alkoholu w organizmie, uciekał przed policyjnym patrolem, stwarzając poważne zagrożenie dla innych uczestników ruchu drogowego. Po krótkim, lecz dynamicznym pościgu został zatrzymany. Teraz odpowie przed sądem, a za swoje czyny może trafić do więzienia nawet na 5 lat.

  • 40-letni kierowca prowadził samochód, mając blisko 3 promile alkoholu w organizmie.
  • Mężczyzna nie zatrzymał się do kontroli drogowej i uciekał przed policją.
  • Podczas próby zatrzymania staranował radiowóz i uszkodził inny pojazd.
  • Więcej informacji z Polski i świata znajdziesz na RMF24.pl.

Do zdarzenia doszło 24 czerwca 2026 roku, tuż przed godziną 14:00. Oficer dyżurny Komendy Powiatowej Policji w Radomsku otrzymał zgłoszenie o kierowcy samochodu marki Seat, który poruszał się ulicą Narutowicza w kierunku centrum miasta. Według relacji świadka mężczyzna nie utrzymywał prawidłowego toru jazdy, gwałtownie zjeżdżał na pobocze i omal nie potrącił pieszych. Jego zachowanie wzbudziło uzasadnione obawy o bezpieczeństwo innych uczestników ruchu drogowego.

Policyjny pościg i staranowany radiowóz

Na miejsce natychmiast skierowano patrol policji. Funkcjonariusze szybko zlokalizowali wskazany pojazd i przy użyciu sygnałów świetlnych oraz dźwiękowych wydali polecenie zatrzymania się do kontroli. Kierowca Seata zignorował jednak wezwanie i kontynuował jazdę, próbując zgubić patrol.

W pewnym momencie policjanci wyprzedzili uciekający samochód i zablokowali mu drogę, zatrzymując radiowóz przed maską Seata. Początkowo wydawało się, że kierowca podporządkuje się poleceniom, jednak po chwili gwałtownie ruszył, uderzając w policyjny pojazd. Następnie zahaczył o stojący na poboczu samochód i ponownie podjął próbę ucieczki.

Zatrzymanie i konsekwencje prawne

Po krótkim pościgu funkcjonariusze zdołali zatrzymać pojazd. 40-letni kierowca próbował jeszcze opuścić samochód i uciec, jednak został natychmiast obezwładniony przez policjantów. Od mężczyzny wyczuwalna była silna woń alkoholu. Badanie alkomatem wykazało blisko 3 promile alkoholu w organizmie.

Policjanci zatrzymali kierowcy prawo jazdy. Mężczyzna odpowie za prowadzenie pojazdu w stanie nietrzeźwości oraz niezatrzymanie się do kontroli drogowej. Za takie zachowanie grozi mu kara do 5 lat pozbawienia wolności.

Odpowiedzialna postawa świadka

Policja podkreśla, że szybka reakcja osoby zgłaszającej była kluczowa dla zatrzymania niebezpiecznego kierowcy. Dzięki odpowiedzialnej postawie świadka, który nie pozostał obojętny na zagrożenie, udało się zapobiec potencjalnej tragedii na drodze.