Nie doszło do zwołanego na dziś posiedzenia Zgromadzenia Ogólnego sędziów Trybunału Konstytucyjnego. Na posiedzeniu poza jedenastoma urzędującymi stawiła się dwójka sędziów powołanych przez Sejm, ale nieuznawanych przez prezesa. Nieoficjalnie przebieg obrad poznał dziennikarz RMF FM Tomasz Skory.

  • Po więcej aktualnych informacji zapraszamy do RMF24.pl

Posiedzenia Zgromadzenia są niejawne, dziennikarz RMF FM ustalił jednak, że prowadzący je prezes Bogdan Święczkowski trzykrotnie wzywał do opuszczenia sali osoby, jak mówił, "znajdujące się tu nielegalnie". 

Na wezwanie nie zareagowali ani wypraszani w ten sposób sędziowie zaprzysiężeni w Sejmie, ale nie w obecności prezydenta, ani żaden z pozostałych sędziów.

Po sprawdzeniu listy obecności, na której nie złożyło podpisów dwoje sędziów, którzy złożyli ślubowania przed prezydentem, prezes Święczkowski stwierdził, że zgromadzeniu brak kworum i opuścił salę. 

Razem z nim opuściło ją tylko dwóch innych sędziów, pozostali najwyraźniej uznali status sędziów niezaprzysiężonych przez prezydenta.

Przebieg wydarzeń wskazuje więc, że Bogdan Święczkowski traci w Trybunale władzę nawet nad starymi sędziami - ocenia Tomasz Skory. 

Za kilka dni zaś skład Trybunału zasili kolejny sędzia wybrany głosami obecnej koalicji. Sejm wybrał prof. Sławomira Patyrę na sędziego Trybunału Konstytucyjnego.