Jest tymczasowy areszt dla 22-letniego Kolumbijczyka podejrzanego o dokonanie napadu na kantor wymiany walut w Łodzi. Podejrzany sterroryzował pracownicę przedmiotem przypominającym pistolet i uciekł. rabując ponad 204 tys. zł.
- Chcesz być na bieżąco? Odwiedź stronę główną RMF24.pl.
O zarzutach rozboju dla 22-letniego obywatela Kolumbii poinformował dziś rzecznik Prokuratury Okręgowej w Łodzi Paweł Jasiak.
W niedzielę podejrzany usłyszał zarzut dokonania rozboju, za co grozi mu do 15 lat pozbawienia wolności. Podczas przesłuchania przyznał się do zarzucanego mu czynu, ale odmówił składania wyjaśnień - powiedział prokurator Jasiak.
Dodał, że ze względu na grożącą podejrzanemu wysoką karę i obawę jego ucieczki, prowadzący śledztwo prokurator z Prokuratury Rejonowej Łódź - Śródmieście skierował do sądu wniosek o zastosowanie tymczasowego aresztowania. W poniedziałek Sąd Rejonowy Łódź - Śródmieście uwzględnił w całości wniosek prokuratora.
Mężczyzna w ubiegły piątek rano wszedł do kantoru wymiany walut przy ul. Piotrkowskiej w Łodzi. Przedmiotem podobnym do pistoletu sprawca sterroryzował przebywająca w kantorze pracownicę, przystawił jej lufę pistoletu do pleców i zażądał wydania gotówki.
Sprawca uciekł z łupem o wartości ponad 204 tys. zł. Narzędzie, służące mu do dokonania przestępstwa, odrzucił kilkadziesiąt metrów od miejsca napadu. Kom. Edyta Machnik, rzecznik prasowa KWP w Łodzi poinformowała, że obywatel Kolumbii do napadu użył pistoletu gazowego.
Kilkanaście godzin od chwili napadu podejrzany został zatrzymany w jednym z hoteli w Piotrkowie Trybunalskim. Według policjantów miał przy sobie większość skradzionych pieniędzy.


