Wzmożona aktywność rosyjskich dronów nad trasami kolejowymi na północnym i południowym wschodzie Ukrainy zmusiła władze do natychmiastowych działań. Tysiące pasażerów pociągów zostało przesadzonych do autobusów, aby zapewnić im bezpieczeństwo. Sytuacja jest dynamiczna, a ukraińskie służby monitorują zagrożenie i reagują na bieżąco.
- Wzmożona aktywność rosyjskich dronów nad ukraińskimi trasami kolejowymi.
- Przewoźnik Ukrzaliznycia zdecydował o przesiadce pasażerów pociągów do autobusów w obwodach charkowskim i zaporoskim.
- Ponad 2,2 tys. osób przewieziono autobusami w ciągu jednej doby.
- Więcej informacji z Polski i świata znajdziesz na RMF24.pl.
W ostatnich dniach ukraińska infrastruktura kolejowa znalazła się pod szczególną obserwacją rosyjskich dronów zwiadowczych. Największe zagrożenie odnotowano w obwodach charkowskim i zaporoskim, gdzie drony pojawiały się regularnie nad torami kolejowymi. Monitoring prowadzony przez centra bezpieczeństwa Ukrzaliznyci wykazał, że drony operują w pobliżu tras, którymi codziennie podróżują tysiące pasażerów.
W odpowiedzi na zagrożenie, państwowy przewoźnik Ukrzaliznycia zdecydował o czasowym wstrzymaniu ruchu pociągów na wybranych odcinkach. Pasażerowie podróżujący na trasie Łozowa-Barwinkowe-Kramatorsk w obwodzie charkowskim oraz na odcinku Zaporoże-Dniepr w obwodzie zaporoskim zostali przesadzeni do autobusów.
Decyzja ta została podjęta "ze względu na bezpieczeństwo" i dotyczyła zarówno kursów dziennych, jak i nocnych. Według oficjalnych informacji tylko w ciągu jednej doby przewieziono w ten sposób ponad 2,2 tysiąca osób.
Ostatnie wydarzenia wpisują się w szerszy kontekst zmiany taktyki rosyjskich sił zbrojnych. Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski poinformował, że Rosja ograniczyła ataki na infrastrukturę energetyczną, koncentrując się obecnie na logistyce i transporcie.
Obecnie odnotowujemy przeorientowanie rosyjskiej armii na uderzenia w logistykę - przekazał Zełenski. Wskazuje to na próbę destabilizacji ukraińskiego systemu transportowego, który odgrywa kluczową rolę w funkcjonowaniu państwa i dostarczaniu pomocy humanitarnej.
Niepokojące doniesienia napływają także z północno-wschodniej Ukrainy. We wtorek rosyjskie drony zaatakowały cywilny pociąg w obwodzie charkowskim. W wyniku tego ataku zginęło co najmniej pięć osób, a dwie zostały ranne.
Prezydent Zełenski nazwał to wydarzenie "aktem czystego terroryzmu", podkreślając, że celem rosyjskich działań coraz częściej stają się cywile.
W obliczu nasilających się ataków, prezydent USA Donald Trump zwrócił się do Władimira Putina z prośbą o wstrzymanie bombardowań ukraińskich miast na czas fali zimna. Według deklaracji Trumpa rosyjski przywódca zgodził się na tę prośbę, co może przynieść chwilowe wytchnienie mieszkańcom Kijowa i innych zagrożonych regionów. Jednak sytuacja pozostaje napięta, a ukraińskie służby są w stanie najwyższej gotowości.


