Międzynarodowa Organizacja Morska (IMO) alarmuje: około 3,2 tysiąca statków handlowych, na pokładach których znajduje się blisko 20 tysięcy marynarzy, utknęło w Zatoce Perskiej. Powodem jest całkowita blokada cieśniny Ormuz przez Iran, a to jeden z najważniejszych szlaków dla światowego handlu i transportu ropy naftowej.

  • Iran całkowicie zablokował cieśninę Ormuz, kluczowy szlak żeglugowy.
  • Około 3,2 tys. statków handlowych i 20 tys. marynarzy uwięzionych w Zatoce Perskiej.
  • Więcej informacji z Polski i świata znajdziesz na RMF24.pl.

Cieśnina Ormuz to jeden z najważniejszych punktów na mapie światowej żeglugi. Przez ten wąski przesmyk przed 28 lutego przepływało około 20 proc. światowego eksportu ropy naftowej. Jednak po ataku Izraela i USA na Iran ruch w cieśninie został zablokowany przez Teheran. Blokada oznacza poważne zakłócenia w dostawach surowców energetycznych. Obecnie, według danych IMO - Międzynarodowej Organizacji Morskiej - aż 3,2 tysiąca statków utknęło w Zatoce Perskiej, nie mogąc wydostać się na Ocean Indyjski.

Warunki Iranu - ultimatum dla świata

We wtorek Iran ogłosił cztery warunki, które muszą zostać spełnione, aby cieśnina Ormuz została ponownie otwarta dla żeglugi. Są to:

  • Zniesienie wszystkich sankcji nałożonych na Iran,
  • Zamknięcie amerykańskich baz wojskowych w krajach regionu Zatoki Perskiej,
  • Odblokowanie zamrożonych irańskich aktywów finansowych,
  • Rozwój handlu w walutach innych niż dolar, z preferencją dla chińskiego juana.

Te żądania zostały przekazane przez irańską agencję prasową Tasnim. Teheran podkreśla, że tylko spełnienie tych warunków pozwoli na wznowienie żeglugi przez cieśninę Ormuz.

Reakcje międzynarodowe i nadzwyczajna sesja IMO

Sytuacja w Zatoce Perskiej i na Morzu Arabskim będzie głównym tematem nadzwyczajnej sesji Międzynarodowej Organizacji Morskiej, która odbędzie się w Londynie w dniach 18-19 marca. Przedstawiciele 40 państw członkowskich tej agencji ONZ będą debatować nad gwałtownie pogarszającym się bezpieczeństwem żeglugi w regionie. W obliczu blokady Ormuzu i eskalacji napięć militarnych, społeczność międzynarodowa szuka sposobów na rozwiązanie kryzysu i zapewnienie bezpieczeństwa marynarzom oraz swobodnego przepływu towarów.

Mimo fatalnej sytuacji w regionie, doradca ekonomiczny Białego Domu, Kevin Hassett, w rozmowie z amerykańską telewizją CNBC przekonywał, że działania Iranu nie wpłynęły negatywnie na gospodarkę Stanów Zjednoczonych. Według niego niektóre tankowce już przepływają przez cieśninę Ormuz, a blokada nie przyniosła oczekiwanych przez Teheran skutków. Hassett wyraził nadzieję, że sytuacja wkrótce się unormuje, a światowe rynki odczują pozytywne skutki, gdy statki dotrą do rafinerii.