Trzem współpracowniczkom Adama Gomoły, posła Polski 2050, prokuratura przedstawiła zarzuty dotyczące naruszenia przepisów związanych z organizacją kampanii wyborczej do sejmiku województwa. Po wybuchu afery poseł został z Polski 2025 wykluczony. Kilka miesięcy temu powrócił.
- Na początku 2024 roku wyszły na jaw nagrania, na których poseł Adam Gomoła z Polski 2050 namawia mężczyznę do wpłaty 20 tys. zł w zamian za miejsce na liście wyborczej.
- Po publikacji nagrań Gomoła został wyrzucony z partii, a prokuratura wszczęła śledztwo.
- Trzy kobiety współpracujące z posłem usłyszały zarzuty.
- Po więcej aktualnych informacji zapraszamy na stronę główną RMF24.pl.
Prokuratorskie śledztwo to efekt ujawnionych na początku 2024 roku nagrań z udziałem Adama Gomoły, posła Polski 2050. Rozmowa dotyczyła wyborów do sejmiku województwa opolskiego.
Poseł namawiał zainteresowanego do startu mężczyznę do wpłacenia 20 tys. złotych na konto prywatnej firmy swojej współpracowniczki. W zamian miał on otrzymać jedno z pierwszych miejsc na liście wyborczej Trzeciej Drogi.
Po publikacji nagrań Gomoła został wykluczony z Polski 2050, ale prokuratura wszczęła postępowanie w sprawie ewentualnych nieprawidłowości przy kampanii wyborczej tej partii na Opolszczyźnie.
Stanisław Bar, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Opolu, poinformował właśnie, że na podstawie opinii biegłych przedstawiono zarzuty trzem osobom współpracującym w przeszłości z posłem Gomołą.
Zarzuty otrzymały trzy kobiety. Pierwszy, dotyczący podrobienia podpisu kandydata na radnego sejmiku województwa na dokumentach wyborczych, usłyszała ówczesna kierowniczka biura poselskiego posła Gomoły. Jest to czyn zagrożony karą do pięciu lat pozbawienia wolności. Dwie pozostałe podejrzane otrzymały zarzuty związane z finansowaniem produkcji materiałów wyborczych z prywatnego konta, a nie z oficjalnego funduszu wyborczego, co jest zagrożone grzywną do 100 tysięcy złotych - powiedział prokurator Bar.
Żadna z podejrzanych nie przyznała się do popełnienia czynów zabronionych. Adam Gomoła był przesłuchany jedynie w charakterze świadka.
Poseł powrócił do Polski 2050 w październiku 2025 r.


