Rosyjskie ataki niemal całkowicie odcięły w środę wieczorem dostawy prądu w dwóch obwodach na południowym wschodzie Ukrainy, o czym poinformowało ministerstwo energetyki w Kijowie.

  • Chcesz być na bieżąco? Najnowsze informacje z kraju i ze świata znajdziesz na stronie głównej rmf24.pl.

Resort podkreślił, że w wyniku ataku obwody dniepropietrowski i zaporoski są niemal całkowicie pozbawione prądu. "Infrastruktura krytyczna działa na rezerwowym zasilaniu" - dodano. Reuters przypomina, że rosyjskie ataki od dawna są wymierzone w ukraińską sieć energetyczną i nasiliły się w ostatnich miesiącach.

Z kolei premier Ukrainy Julia Swyrydenko powiedziała, że zbliżające się intensywne opady śniegu i temperatura spadająca w nocy do -20 stopni Celsjusza prawdopodobnie pogłębią zakłócenia w dostawach prądu i ciepła. "Ukraiński system energetyczny jest codziennie atakowany przez wroga, a pracownicy służb energetycznych pracują w ekstremalnie trudnych warunkach, aby zapewnić ludziom światło i ciepło" - napisała Swyrydenko na Telegramie.

Dodała, że pogarszające się warunki pogodowe "dodatkowo obciążają infrastrukturę krytyczną".

Publiczny nadawca Suspilne poinformował, że przerwy w dostawie prądu dotknęły Dniepr, gdzie metro przestało działać, oraz inne części regionu. Ukraińskie koleje poinformowały, że w obu obwodach pociągi i systemy sygnalizacji zostały przełączone na systemy rezerwowe, a stacje były obsługiwane za pomocą generatorów.