Były marszałek Sejmu Szymon Hołownia zaprzeczył, że zmaga się z depresją. "Zmagam się z innymi wyzwaniami. Jestem na dobrej drodze, leki działają, odzyskuję siły" - napisał w długiej odpowiedzi odnoszącej się do medialnych doniesień o jego chorobie. "Wyłącznym dysponentem informacji o swoim stanie zdrowia zawsze i bezwarunkowo powinien być sam chory; gwarantuje mu to prawo, a także zwykła przyzwoitość" - podkreślił.
- Szymon Hołownia zaprzeczył, że choruje na depresję.
- Podkreślił jednak, że "nienawiść" z jaką się spotkał, wpłynęła na jego zdrowie.
- Najnowsze informacje z Polski i świata znajdziesz na RMF24.pl.
W poniedziałek "Rzeczpospolita" opublikowała na swoim portalu artykuł, którego tematem jest powszechność depresji - również wśród polityków - w związku z przypadającym 23 lutego Międzynarodowym Dniem Walki z Depresją. W tekście tym czytamy też, że z depresją zmaga się Szymon Hołownia.
"Nie choruję na depresję, zmagam się z innymi wyzwaniami. Jestem na dobrej drodze, leki działają, odzyskuję siły" - napisał Hołownia na platformie X.
Wicemarszałek Sejmu podkreślił też, że niezmiennie stoi na stanowisku, że "wyłącznym dysponentem informacji o swoim stanie zdrowia zawsze i bezwarunkowo powinien być sam chory". "Gwarantuje mu to prawo, a także zwykła przyzwoitość" - zaznaczył.
Hołownia stwierdził też, że fala nienawiści, jakiej doświadczył, zarówno on osobiście, jak i jego rodzina, po zaprzysiężeniu prezydenta Karola Nawrockiego oraz po jego rozmowach z politykami opozycji nie pozostały bez wpływu na stan jego zdrowia.
"O wszystkim, o czym uznam za stosowne, że chcę publicznie opowiedzieć, z pewnością opowiem w swoim czasie" - oświadczył Hołownia.
Jak podkreślił, autor artykułu "Rzeczpospolitej" napisał tekst na podstawie plotek bez jego wiedzy i zgody.


