Co najmniej dziewięć osób zginęło, a wiele jest rannych w wyniku ataków, jakie we wtorek nad ranem Rosjanie przeprowadzili na Kijów, Dniepr i Charków. W ukraińskiej stolicy pożar wybuchł w minimum dwóch budynkach mieszkalnych, a nad miastem unosi się duża chmura dymu. Władze apelują do mieszkańców o pozostanie w schronach. Polskie dowództwo poinformowało w nocy o poderwaniu myśliwców.

  • Najnowsze informacje z kraju i ze świata znajdziesz na RMF24.pl. Bądź na bieżąco.

Według informacji przekazanych przez burmistrza Kijowa Witalija Kliczkę, w wyniku ostrzału zapaliły się co najmniej dwa budynki mieszkalne - dziewięcio- i dwudziestoczteropiętrowy. Wyższy budynek został poważnie uszkodzony i są informacje o ludziach uwięzionych pod gruzami. Trwa ich przeszukiwanie.

Na ten moment wiadomo, że w mieście zginęły cztery osoby, a 58 zostało rannych. 40 trafiło do szpitala, w tym dwoje dzieci.

Pożary wybuchły m.in. w dzielnicach Podił i Obołon, gdzie palą się samochody trafione przez odłamki. Pali się także w okolicy jednego z kijowskich przedszkoli.

W stołecznym rejonie hołosijiwskim pociski trafiły w poliklinikę.

Jak informuje Reuters, tysiące Kijowian schroniło się na stacjach metra i w innych tymczasowych schronieniach.

Cztery osoby zginęły w Dniprze

Dramatyczna sytuacja panuje również w Dnieprze na południowym wschodzie Ukrainy.

Zginęło co najmniej 5 osób, a 25 zostało rannych, w tym wiele ciężko - przekazał szef obwodowej administracji wojskowej Ołeksandr Gandża.

W Charkowie, według burmistrza miasta Ihora Terehowa 10 osób jest rannych, w tym 15-letnia dziewczynka.

Polska podrywa myśliwce

Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych poinformowało we wtorek w nocy, że w związku z aktywnością lotnictwa dalekiego zasięgu Federacji Rosyjskiej, wykonującego uderzenia z użyciem środków napadu powietrznego na terytorium Ukrainy, w naszej przestrzeni powietrznej operuje lotnictwo wojskowe. Alarm odwołano po ponad dwóch godzinach.

Nie odnotowano naruszenia przestrzeni powietrznej RP. Wojskowi podziękowali za wsparcie NATO Air Command oraz lotnictwu wojskowemu Francji i Holandii.

Zełenski ostrzegał, Rosja zapowiadała

Jeszcze w poniedziałek w wieczornym nagraniu ukraiński prezydent Wołodymyr Zełenski uprzedzał o możliwym zmasowanym rosyjskim ataku i apelował do mieszkańców, aby zwracali pilną uwagę na alarmy.

Rosja w ub. tygodniu zapowiadała, że zamierza dokonywać "systematycznych uderzeń na wojskowe cele i centra decyzyjne w Kijowie" i wezwała cudzoziemców, w tym dyplomatów, do wyjazdu z miasta.