"Nie ma żadnych sygnałów, że Wołodymyr Zełenski nie przyjedzie do Polski" - usłyszał reporter RMF FM w resorcie spraw zagranicznych. Do tej pory Ukraina nie przedstawiła żadnych zmian w składzie swojej delegacji. Z kolei Polsat News, powołując się na źródła zbliżone do ukraińskiego MSZ, twierdzi, że prezydent Ukrainy nie pojawi się w Gdańsku.
- Najnowsze informacje z kraju i ze świata znajdziesz na rmf24.pl.
Prezydent Ukrainy miał w czwartek wziąć udział w konferencji ds. odbudowy Ukrainy w Gdańsku. Po tym, jak Karol Nawrocki zdecydował o odebraniu Zełenskiemu orderu Orła Białego, wizyta w Polsce stanęła pod znakiem zapytania.
Reporter RMF FM Jakub Rybski usłyszał nieoficjalnie zarówno w resorcie spraw zagranicznych, jak i w Ministerstwie Aktywów Państwowych, które organizuje konferencję, że trwają rozmowy z przedstawicielami Ukrainy i dopinany jest ostateczny harmonogram i plan konferencji z udziałem Wołodymira Zełeńskiego. Do tej pory Ukraina nie przedstawiła żadnych zmian w składzie swojej delegacji.
Konferencję na pewno otworzy szefowa komisji Europejskiej Ursula Von Der Leyen. Z informacji Jakuba Rybskiego wynika, że udział potwierdziły delegacje z 50 krajów. Na pewno do Gdańska przyjedzie kanclerz Niemiec Friedrich Merz, szef Rady Europejskiej Antonio Costa, prezydent Litwy Gitanas Nausėda, a także premierzy Finlandii, Czech i Słowacji.
Z kolei z nieoficjalnych informacji Polsat News ze źródeł zbliżonych do ukraińskiego MSZ wynika, że Zełenski jednak nie przyjedzie na konferencję. Ukrainę miałaby reprezentować premier Julia Swyrydenko.
O tym, że Zełenski nie pojawi się w Gdańsku, mówił dziś w Rozmowie o 7:00 w Radiu RMF24 były ambasador Polski w Ukrainie Bartosz Cichocki. Według moich informacji decyzja o nieprzyjechaniu do Gdańska zapadła, zanim prezydent Nawrocki zdecydował o odebraniu Orderu Orła Białego. Zełenski poczuł się urażony decyzją prezydenta Nawrockiego i nie zamierza ustępować w sprawach tożsamościowych. Mógłby tutaj (w Gdańsku) zostać narażony na trudne pytania. Jeśli polityk nie ma nic konstruktywnego do powiedzenia, lepiej, żeby wziął pauzę - mówił Cichocki.


