Maja Chwalińska zagra w finale Rolanda Garrosa! Polka w walce o tytuł w Paryżu zmierzy się z Rosjanką Mirrą Andrejewą. Już sam udział Chwalińskiej w finale francuskiego Wielkiego Szlema to rzecz niezwykła, bowiem tenisistka, żeby zagrać w głównym turnieju musiała przejść przez kwalifikacje. O której start tenisowych zmagań?

  • Maja Chwalińska, wystartowała z 114. miejsca w światowym rankingu, przeszła przez kwalifikacje i zrobiła furorę na Roland Garros.
  • W półfinale wygrała z Dianą Sznajder i awansowała do finału, gdzie zmierzy się z Mirrą Andriejewą.
  • Finał będzie transmitowany na żywo w TVN, start o godzinie 15:00.
  • Więcej aktualnych informacji z Polski i ze świata znajdziesz na stronie głównej RMF24.pl. Bądź na bieżąco.

Finał French Open 2026. Kogo pokonała Polka w drodze do finału?

Maja Chwalińska do Paryża przyjechała jako 114. zawodniczka światowego rankingu. Nigdy nie była w czołowej setce WTA. Do turnieju głównego musiała przedzierać się przez kwalifikacje

Chwalińska już w pierwszej rundzie sprawiła niespodziankę, pokonując mistrzynię olimpijską z Chin, Qinwen Zheng, 6:4, 6:0. W kolejnych meczach Polka nie zwalniała tempa - w identycznym stosunku wygrała z rozstawioną z numerem 23. Belgijką Elise Mertens. W trzeciej rundzie jej rywalką była Greczynka Maria Sakkari, którą Chwalińska pokonała po trzysetowym boju 1:6, 6:3, 6:2.

W kolejnych fazach turnieju Polka mierzyła się z coraz trudniejszymi przeciwniczkami. W czwartej rundzie ograła Francuzkę Diane Parry 6:3, 6:2, a w ćwierćfinale wyeliminowała rozstawioną z numerem 22. Rosjankę Annę Kalinską 7:6 (7-3), 6:3. Każde kolejne zwycięstwo budowało pewność siebie Chwalińskiej i przyciągało uwagę światowych mediów.

W półfinale Polka zmierzyła się z Rosjanką Dianą Sznajder, która wcześniej sensacyjnie wyeliminowała liderkę światowego rankingu, Aryny Sabalenki. Chwalińska po emocjonującym meczu zapewniła sobie awans do wielkiego finału, stając się jedną z największych rewelacji turnieju.

Mira Andriejewa. Kim jest druga finalistka turnieju?

Mirra Andriejewa to jedno z najgorętszych nazwisk w światowym tenisie. Urodzona 29 kwietnia 2007 roku w Krasnojarsku, rakietę do ręki wzięła już jako sześciolatka, a od początku była określana mianem wielkiego talentu.

Na zawodowych kortach WTA zadebiutowała w 2022 roku podczas turnieju Jasmin Open w Monastyrze. Choć w pierwszym meczu musiała uznać wyższość Anastazji Potapowej, od tego czasu jej kariera nabrała tempa. Andriejewa ma już na koncie pięć wygranych turniejów i blisko 10 milionów dolarów zarobionych na korcie. Jej bilans w singlu to imponujące 178 zwycięstw przy 59 porażkach, co obecnie daje jej 8. miejsce w rankingu WTA.

Rok 2026 jest dla Rosjanki wyjątkowo udany - triumfowała w Adelajdzie i Linzu, a podczas Rolanda Garrosa poprawiła swój najlepszy wynik sprzed roku (półfinał w 2025). W tym sezonie wygrała już 29 spotkań, a przegrała tylko osiem razy. Pokonały ją m.in. Marta Kostiuk, Elina Switolina, Victoria Mboko, Amanda Anisimova, Katerina Siniakova, Jelena Rybakina i Coco Gauff.

Za sukcesami Andriejewej stoi znakomita trenerka - Conchita Martinez, była wiceliderka rankingu WTA, mistrzyni Wimbledonu z 1994 roku i trzykrotna medalistka olimpijska w deblu.

Gdzie oglądać finał Roland Garros 2026?

Już dziś wielki finał Roland Garros 2026 z udziałem Mai Chwalińskiej. Polka powalczy o tytuł z Mirrą Andriejewą. Transmisja tego wyjątkowego spotkania będzie dostępna dla wszystkich kibiców w Polsce. Mecz finałowy można oglądać na żywo w telewizji naziemnej - transmisję przeprowadzi stacja TVN. Relację na żywo pokaże również Eurosport 1. Dla internautów przygotowano transmisję online na platformach Player oraz HBO Max.

O której mecz Mai Chwalińskiej z Mirrą Andriejewą?

Mecz finałowy Maja Chwalińska kontra Mirra Andriejewa rozpocznie się zgodnie z oficjalnym harmonogramem, czyli około godziny 15:00. To jedno z najbardziej wyczekiwanych wydarzeń tegorocznego turnieju w Paryżu.

Ile za zwycięstwo w tegorocznym Roland Garros?

Tegoroczny wielkoszlemowy turniej French Open w Paryżu jest rekordowy pod względem finansowym. Łączna pula wynosi 61,723 mln euro, czyli o 9,53 proc. więcej niż rok temu. 

Pula nagród wzrosła również w turniejach kwalifikacyjnych - o 12,9 proc. Organizatorzy podkreślają, że chcą w ten sposób lepiej wspierać tenisistów i tenisistki, którzy często ponoszą wysokie koszty związane z udziałem w zawodach.

Zwycięzcy singla kobiet i mężczyzn otrzymają po 2,8 mln euro. Finaliści zarobią po 1,4 mln euro, a półfinaliści po 750 tys. euro.

Z kolei zawodnicy, którzy odpadli już w pierwszej rundzie, dostali po 87 tys. euro.

W grze podwójnej triumfatorzy debla kobiet i mężczyzn otrzymają po 600 tys. euro na parę, natomiast zwycięzcy miksta - 122 tys. euro.

Polskie finały Roland Garros. Historyczne zwycięstwa Igi Świątek

10 października 2020 roku Iga Świątek jako pierwsza Polka w historii sięgnęła po tytuł wielkoszlemowy w singlu, zwyciężając w Roland Garros. Miała wtedy zaledwie 19 lat i była poza czołową pięćdziesiątką rankingu WTA. W paryskiej imprezie nie straciła nawet seta, a na korcie spędziła łącznie tylko osiem godzin i 24 minuty.

Turniej w 2020 roku odbywał się w wyjątkowych warunkach - jesienią, przy pustych trybunach i w cieniu pandemii COVID-19. Mimo to Świątek zdominowała rywalki i zapisała się na stałe w historii tenisa.

Od tamtego czasu minęło prawie sześć lat. Dziś Iga Świątek ma na koncie już sześć tytułów wielkoszlemowych. Po pierwszym sukcesie w Paryżu triumfowała tam jeszcze trzykrotnie - w latach 2022, 2023 i 2024. Do kolekcji dołożyła także zwycięstwo w US Open w 2022 roku oraz w Wimbledonie w 2025 roku.

Wielki awans Mai Chwalińskiej w rankingu WTA. Czy tenisistka wystąpi na turnieju w Wimbledonie?

Maja Chwalińska nigdy nie była w czołowej setce WTA, a do Paryża przyjechała jako 114. rakieta świata.

Awans do finału oznacza, że w poniedziałkowym notowaniu Polka będzie na 21. miejscu. Jeśli sięgnie po tytuł, wskoczy na 14. miejsce, a w rankingu The Race, obejmującym tylko ten sezon, awansuje na... 10. miejsce i zepchnie tym samym Igę Świątek z 11. na 12. pozycję.

Tymczasem organizatorzy Wimbledonu listy startowe zamknęli jeszcze przed startem French Open, a to oznacza, że Chwalińska tak jak w stolicy Francji, w Londynie również musiałaby się przebijać przez trzystopniowe kwalifikacje. Z eliminacji zwykle zwolniona jest najlepsza setka zawodniczek.

W związku z tym, Polski Związek Tenisowy oficjalnie zwrócił się do organizatorów Wimbledonu z prośbą o przyznanie Mai Chwalińskiej "dzikiej karty" do turnieju głównego.

Decyzji należy się spodziewać w połowie czerwca. Turniej główny rusza 29 czerwca, a kwalifikacje tydzień wcześniej.