Waszyngton i Teheran wypracowały mechanizm, który może odmienić irańską gospodarkę - prywatny fundusz inwestycyjny, który już zgromadził ponad 150 mld dolarów. Środki popłyną do Iranu dopiero po podpisaniu ostatecznego porozumienia pokojowego.

  • Najnowsze informacje z kraju i ze świata znajdziesz na RMF24.pl. Bądź na bieżąco.

Reuters, powołując się na osobę znającą szczegóły negocjacji, poinformował we wtorek, że przewidziane w ramach amerykańsko-irańskiego porozumienia 300 miliardów dolarów na modernizowanie Iranu to "prywatny mechanizm inwestycyjny".

Pragnący zachować anonimowość rozmówca Reutersa zaznacza, że fundusz ten ma dać obu stronom konfliktu dodatkowy "impuls ekonomiczny", by zachęcić je do zawarcia finalnego porozumienia pokojowego.

Źródło podkreśla, że 300 miliardów dolarów dla Iranu nie są ani reparacjami wojennymi, ani funduszem przeznaczonym przez Waszyngton na rekonstrukcję kraju, ani "rządowymi pieniędzmi czy grantami".

Na "prywatny mechanizm inwestycyjny" złożyły się firmy mające siedziby w Stanach Zjednoczonych, państwach Zatoki Perskiej, Azji, Ameryce Południowej i Afryce. Środki mają zostać przeznaczone na inwestycje w sektory energii, logistyki, przemysłu i transportu - przekazało źródło.

Iran chciał więcej, USA postawiły na inwestycje

Wcześniej, jak informuje Reuters, Teheran zabiegał o 400 miliardów dolarów jako formę rekompensaty za zniszczenia wojenne. Na takie rozwiązanie nie zgodził się jednak Waszyngton.

W efekcie powstał pomysł utworzenia Funduszu Rekonstrukcji i Rozwoju, który ma zapewnić Iranowi linie kredytowe, pożyczki lub bezpośrednie finansowanie odbudowy zniszczonej infrastruktury.

Co ważne, fundusz zacznie funkcjonować dopiero po podpisaniu końcowego porozumienia pokojowego między Waszyngtonem a Teheranem. Do tego czasu środki pozostaną zamrożone.