Prezydent USA skrytykował Izrael za poranny atak na Bejrut. Donald Trump stwierdził na własnej platformie społecznościowej Truth Social, że nie powinno było do niego dojść "zwłaszcza w tak szczególnym dniu, kiedy jesteśmy blisko porozumienia pokojowego z Iranem".
- Najważniejsze informacje z Polski i świata znajdziesz na stronie głównej RMF24.pl.
"Dzisiejszy poranny atak na Bejrut nie powinien był mieć miejsca" - rozpoczął swój wpis Donald Trump. Zaznaczył, że "Izrael ma prawo bronić się przed zagrożeniami, jednak atak, na który odpowiedział, był mniejszej wagi i bez szczególnego znaczenia". "Nikt nie został ranny, zabity" - podkreślił.
Nikt - zaznaczył, odnosząc się do spodziewanego podpisania memorandum o porozumieniu między USA a Iranem, "nie powinien zakłócać tego ważnego procesu".
"Jesteśmy bardzo blisko porozumienia, które przyniesie pokój regionowi, w tym Libanowi, a wszystkie strony powinny ustąpić" - kontynuował amerykański prezydent.
"Izrael nie powinien już więcej atakować w Libanie, ale żadna strona, w tym Hezbollah, nie powinna więcej atakować Izraela. To może być początek długiego i pięknego pokoju - nie zmarnujmy go!" - zakończył.
Przedstawiciele USA oraz pakistańscy negocjatorzy informowali, że w niedzielę zostanie podpisane memorandum, mające doprowadzić do zakończenia trwającego od lutego konfliktu i odblokowania cieśniny Ormuz. Daty tej nie potwierdził jednak Iran.
W niedzielę Hezbollah, szyicka proirańska organizacja terrorystyczna, skierowała trzy drony na północny Izrael, który odpowiedział precyzyjnym ostrzałem centrum dowodzenia Hezbollahu, znajdującym się w południowej dzielnicy Bejrutu. Jak przekazały media arabskie, w ostrzale zginął jeden z dowódców Hezbollahu.


