Rosyjskie wojska dotarły do obrzeży Konstantynówki w obwodzie donieckim, próbując wedrzeć się do miasta z kilku kierunków. Zdaniem analityków z DeepState, po ewentualnym zajęciu Konstantynówki otworzy się droga do ataku na kluczową aglomerację słowiańsko-kramatorską. Z samego miasta prawdopodobnie nic nie zostanie, bo wojska Rosji równają zabudowania z ziemią.

  • Po więcej aktualnych informacji zapraszamy do RMF24.pl

Według monitoringu projektu DeepState, sytuacja wokół Konstantynówki rozwija się według najczarniejszego scenariusza. Rosyjskie oddziały pojawiły się na obrzeżach miasta praktycznie ze wszystkich stron, wywierając silny nacisk i próbując przedostać się w głąb miejscowości. Szczególnie intensywne działania obserwowane są od strony Nowodymytrówki, Berestka i Illiniwki.

Analitycy podkreślają, że Rosjanie mają przewagę liczebną w rejonie miasta i stopniowo przechodzą do długotrwałego wyniszczania miasta. To jest systematycznie niszczone, co w przyszłości może utrudnić jego utrzymanie nawet po ewentualnym zajęciu. DeepState zwraca uwagę, że rosyjska armia nie liczy się ze stratami, stosując podobną taktykę jak podczas walk o Pokrowsk.

Nie jest jasne, ilu rosyjskich żołnierzy zdołało wedrzeć się do miasta. Liczby wahają się od 120 do nawet kilkuset. Rosjanie próbują zająć miasto w podobny sposób, jak zrobili to z Pokrowskiem. Oddziały wdzierają się do środka, dzieląc teatr działań na sektory i uniemożliwiając zorganizowaną obronę na szerszych odcinkach.

Trzech oficerów poinformowało serwis Ukrainska Pravda, że ponad stu rosyjskich żołnierzy wkroczyło już do Konstantynówki. Jeden z oficerów uważa, że rzeczywista liczba może być bliższa 250, ponieważ trudno jest dokładnie określić dokładną liczebność grup wroga.

Droga do innych twierdz może stanąć otworem

Zdaniem analityków, upadek Konstantynówki otworzy Rosjanom drogę do kolejnych kluczowych miejscowości: najpierw Drużkiwki, a następnie Kramatorska. Może to radykalnie zmienić sytuację logistyczną dla ukraińskich sił obrony w regionie i utrudnić wszelkie ruchy, czyniąc nawet pobyt w Kramatorsku bardzo niebezpiecznym, ze względu na możliwości operowania tam dronami przez rosyjskich pilotów.

Według analityków z DeepState, zajęcie Konstantynówki jest kwestią czasu. Przedstawiciele Sił Zbrojnych Ukrainy w oficjalnych komunikatach utrzymują, że nic nie jest jeszcze rozstrzygnięte.

Konstantynówka leży w północnej części obwodu donieckiego, około 20 kilometrów na południowy zachód od Kramatorska i Słowiańska. Przed wojną liczyła blisko 80 tysięcy mieszkańców i była ważnym ośrodkiem przemysłowym, znanym m.in. z produkcji szkła i wyrobów metalowych. Obecnie jej znaczenie wynika przede wszystkim z położenia na trasie prowadzącej do kluczowych miast Donbasu, które pozostają pod kontrolą Ukrainy.