Choć po pierwszej połowie był bezbramkowy remis, w drugiej części gry reprezentacja Francji wrzuciła wyższy bieg i nie dała większych szans Senegalowi, pokonując ekipę z Afryki 3:1. Dwa gole dla "Trójkolorowych" strzelił Kylian Mbappe, który w klasyfikacji strzelców wszech czasów piłkarskich mistrzostw świata goni Niemca Miroslava Klose.
- Najnowsze informacje z kraju i ze świata znajdziesz na RMF24.pl. Bądź na bieżąco.
24 lata temu Senegalczycy pokonali w Seulu Francję 1:0 w meczu otwarcia mistrzostw świata, ale tym razem niespodzianki nie było. O wyniku zdecydowała metamorfoza europejskiej ekipy po zmianie stron.
Wicemistrzowie świata byli faworytami wtorkowego spotkania, ale ich kibice w pierwszej połowie nie mieli powodów do radości. Drużyna trenera Didiera Deschampsa nie wypracowała żadnej groźnej sytuacji, nie oddała celnego strzału. Uderzenie Ousmane Dembele w 19. minucie zostało zablokowane, dwa razy w okolicach pola karnego rywali piłka uciekła francuskiemu snajperowi i kapitanowi Kylianowi Mbappe.
Senegalczycy grali szybciej, mniejszą liczbą podań i mogli prowadzić. Kontrę wyprowadzoną przez nich w 25. minucie zwieńczył strzałem w słupek Nicolas Jackson, piłka odbiła się jeszcze od nogi bramkarza reprezentacji Francji Mike'a Maignana i wyszła poza boisko.
Potem francuski bramkarz obronił uderzenie Sadio Mane, a najlepszą okazję zmarnował w doliczonym czasie Ismaila Sarr, który z sześciu metrów posłał piłkę wysoko ponad poprzeczką.


