Podczas szczytu G7 w Évian-les-Bains prezydent USA Donald Trump i premier Włoch Giorgia Meloni odbyli rozmowę, która - według włoskich źródeł dyplomatycznych - miała na celu wyjaśnienie ostatnich nieporozumień. Spotkanie odbyło się w dobrej atmosferze, co stanowiło wyraźny kontrast wobec wcześniejszych napięć między przywódcami.
- Najnowsze informacje z kraju i ze świata znajdziesz na RMF24.pl. Bądź na bieżąco.
W ostatnich tygodniach relacje między Donaldem Trumpem a Giorgią Meloni były napięte. Prezydent USA publicznie zarzucał włoskiej premier brak wsparcia dla Stanów Zjednoczonych w konflikcie z Iranem, podkreślając, że "jest bardzo inna niż myślał" i wyrażając rozczarowanie jej postawą. Jestem nią zszokowany. Myślałem, że ma odwagę, myliłem się - mówił.
Szefowa włoskiego rządu z kolei uznała za niedopuszczalną krytykę amerykańskiego przywódcy pod adresem papieża Leona XIV, co dodatkowo zaostrzyło spór.
Podczas poniedziałkowej kolacji liderów G7 Donald Trump i Giorgia Meloni mieli okazję do szczerej rozmowy. Było to - według agencji ANSA - "spotkanie wyjaśniające", które odbyło się "bez żartów i uszczypliwości".
Źródła dyplomatyczne podają, że nie skupiano się na pojedynczych kwestiach, lecz podkreślono znaczenie jedności Zachodu w obliczu obecnych kryzysów międzynarodowych. Obie strony potwierdziły konieczność współpracy i dialogu, co może oznaczać złagodzenie dotychczasowych napięć.
ANSA zauważyła, że prezydent USA i premier Włoch na marginesie szczytu żartowali. Gdy szef Rady Europejskiej Antonio Costa i Meloni wymienili zdania na temat ich przyjaźni, Trump uśmiechnął się i powiedział: "Ja zostałem porzucony". "Nie, nie zostałeś"- odparła od razu Meloni.
Tę wymianę zdań zinterpretowano jako odniesienie do wojny USA z Iranem i opinii Trumpa, który zarzucał Włochom, że nie pomogły Stanom Zjednoczonym.
Według zapowiedzi, podczas szczytu G7 mają odbyć się kolejne rozmowy między przywódcami. Czy spotkanie Trumpa i Meloni otworzy nowy rozdział w relacjach USA i Włoch? Czas pokaże.


